“Rosja niczego nie straci na możliwym przerwaniu współpracy z NATO, w odróżnieniu od samego Sojuszu” – komentował słowa Andersa Fogha Rasmussena przewodniczący komisji spraw zagranicznych Dumy Aleksiej Puszkow.
“Zasadniczo Rasmussen nie powedział niczego nowego, ale oznaczył określony kierunek w jakim zmierza NATO” – mówił Puszkow. Jak zauważył Sojusz jak na razie jedynie zamroził współpracę z Rosją, nie podejmując “zasadniczych” decyzji. Dodał, że sekretarz generalny nie jest “całkiem pełnomocny” do podejmowania takich decyzji w imieniu całego Sojuszu, to może zrobić tylko spotkanie na szczycie. Podkreślał, że na ewentualnym zerwaniu współpracy więcej stracą państwa NATO, szczególnie w aspekcie ewkuacji swoich żołnierzy i sprzętu z Afganistanie, który odbywa się przez rosyjską bazę w Uljanowsku.
itar-tass.com/kresy.pl






























