Do Doniecka na zaproszenie separatystycznych władz udał się Bartosz Bekier – warszawski student a przy tym radykalny działacz polityczny i publicysta.
Bekier wystapił w niedzielę na prorosyjskim wiecu w Doniecku. W czasie przemówienia mówił do zebranych mieszkańców: “Nie reprezentuję polskiego, proatlantyckiego rządu. Reprezentuję wolnych Polaków. Ludzi, którzy są przeciwni bazom NATO na terytorium Polski.”
Jak mówił Bekier redakcji onet.pl, polskie media stronniczo informują o sytuacji na Ukrainie a on, także jako redaktor xportal.pl, próbuje równoważyć jednostronny według niego przekaz. Dlatego chce informować o tym, że ruch protestacyjny na Majdanie był finasnowany “przez ośrodki zewnętrzne, przez ośrodek brukselski, ośrodek waszyngtoński”. Jak twierdzi kryzys ukraiński jest głównie wynikiem gry mocarstw zewnętrznych i to zachód odgrywał według niego rolę agresywną.
Bekier przebywa strefie konfliktu na zaproszenie władz nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej. Jak sądzi “należy je poprzeć” gdyż walczą one z oligarchami, którzy są według niego największym problemem Ukrainy a nawet przyczyną jej “somalizacji”. Jak stwierdził młody aktywista w pełnie popiera on działania separatystycznych władz, które chcą znacjonalizować majątek oligarchów.
Bartosz Bekier jest studentem politologii UKSW w Warszawie, członkiem redkaji xportal.pl a także liderem radykalnej organizacji Falanga.
onet.pl/kresy.pl





























