Porozumieniem stron zakończył się jeden z najgłośniejszych na Ukrainie procesów w sprawie pobicia dziennikarzy. Trzej uczestnicy bójki otrzymali kary więzienia w zawieszeniu.

18 maja ochraniający mityng rządzącej Partii Regionów dresiarze sprowokowali nacjonalistów z partii Swoboda. Doszło do bójki. Ucierpieli nie tylko polityczni oponenci, ale też dwoje dziennikarzy: Władysław Sodel i Olha Snicarczuk. To właśnie oni zaproponowali zakończenie sprawy porozumieniem stron obawiając się, że sąd będzie odkładał wydanie wyroku albo uniewinni chuliganów. Ci przeprosili oraz dobrowolnie zgodzili się na wypłacenie dziennikarzom odszkodowania. Wszyscy zostali skazani na kary od 2 do 3 lat więzienia w zawieszeniu.
Najbardziej agresywny z dresiarzy Wadym Tituszko zaapelował też do swoich kolegów – sportowców, aby nie brali udziału w demonstracjach politycznych. Po 18 maja to właśnie jego nazwisko natychmiast stało się synonimem „chuligana do wynajęcia” i znalazło szerokie zastosowanie w mediach i w języku codziennym. Niewykluczone, że słowo „tituszko” wejdzie do słownika języka ukraińskiego podobnie, jak do angielskiego weszło nazwisko rodziny drobnego kryminalisty Patricka Hooligana, który żył w Londynie na przełomie XIX i XX wieku.
IAR/KRESY.PL
forma płatności