Kibice, którzy przyjechali na Ukrainę na Euro 2012, są mile zaskoczeni atmosferą panującą w tym kraju. Sprawdziły się prognozy ekspertów reklamowych, którzy przewidywali, że po fali negatywnych publikacji w zachodnich mediach, kibice będą pozytywnie zdziwieni tym, jak wygląda życie na Ukrainie.
Zamiast dyktatury, skrajnie prawicowych bojówek, milicji bijącej opozycjonistów i hord bezdomnych psów, obcokrajowcy zobaczyli zupełnie inny kraj. Milicjanci dostali nowe mundury, a funkcjonariusze, w tej roli występują studenci akademii MSW, podchodzą pobłażliwie do kibiców popełniających drobne wykroczenia, na przykład pijących piwo na ulicy. Kijów jest cały czas sprzątany przez brygady dodatkowo zatrudnionych osób. Sprawdził się nawet transport publiczny, a ceny noclegów okazały się nie tak wysokie, jak zapowiadano. Wszystko to sprawia, że kibice czują się na Ukrainie komfortowo.






























