Niemiecki minister środowiska apeluje do europejskich rządów o bojkot EURO 2012 w związku z sytuacją polityczną na Ukrainie. Po ogłoszeniu głodówki w więzieniu przez byłą premier Julię Tymoszenko niektórzy politycy rozważali publicznie możliwość rezygnacji przyjazdu na mecze rozgrywane na Ukrainie.

Coraz więcej zachodnich polityków grozi bojkotem piłkarskich mistrzostw, jeśli przed pierwszym gwizdkiem nie poprawi się sposób traktowania więzionej Julii Tymoszenko.

Komisarz sprawiedliwości i wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Viviane Reding ogłosiła, że nie przyjedzie na mecz otwarcia do Warszawy. O zignorowanie piłkarskiego święta zaapelowali też włoscy i niemieccy politycy. – Nie wyobrażam sobie, bym mógł świętować na ukraińskim stadionie, wiedząc, że kilka kilometrów dalej Tymoszenko nie jest traktowana zgodnie z cywilizowanymi regułami – przekonywał Hans Peter Friedrich, niemiecki minister spraw wewnętrznych, który odpowiada m.in. za sprawy związane ze sportem. Pochwalił decyzję prezydenta Niemiec Joachima Gaucka, który w związku ze złym traktowaniem Tymoszenko odwołał majową podróż na Ukrainę.

W wypowiedzi dla portalu niemieckiego tabloidu “Bild” minister środowiska Norbert Roettgen wyraził opinię, że nie można pozwolić ukraińskiej “dyktaturze” wykorzystywać mistrzostwa do poprawienia wizerunku bez koniecznych reform. Dlatego – jak uważa polityk – premierzy i ministrowie państw europejskich powinni zbojkotować imprezę. Roettgen zaapelował też do ukraińskich władz o jak najszybsze wypuszczenie na wolność byłej premier.
Julia Tymoszenko odbywa 7-letni wyrok za nadużycie władzy w więzieniu w Charkowie. Od 10 dni prowadzi głodówkę w proteście przeciwko złemu traktowaniu przez służby więzienne. Oskarża strażników o pobicie i wykręcanie rąk. Na dowód portal “Ukraińska Prawda” opublikował w tym tygodniu zdjęcia. Państwa zachodnie jednoznacznie potępiły wyrok dla byłej premier, a przetrzymywanie jej w więzieniu uznały za akt polityczny.
Słowa ministra środowiska to pierwsza tak jednoznaczna wypowiedź członka rządu w tej sprawie. W piątek niemiecki minister spraw wewnętrznych, któremu podlega także sport, nie wykluczył bojkotu mistrzostw przez niemieckie władze. Nie powiedział jednak, że wspiera tę ideę. Na razie w tej sprawie nie wypowiedziała się jeszcze kanclerz Angela Merkel. Do tej pory jednoznacznie potępiała wyrok dla Julii Tymoszenko. Władze w Berlinie kilkakrotnie też oferowały byłej premier Ukrainy możliwość leczenia w Niemczech, jednak Kijów odrzucił propozycję.

IAR/rp.pl/Kresy.pl

forma płatności