Unia Europejska wezwała Moskwę do zniesienia embarga na import trzody chlewnej, bydła i innych żywych zwierząt z UE. Komisarz UE do spraw handlu Karel de Gucht i komisarz do spraw zdrowia John Dalli stwierdzili, że rosyjski zakaz to krok nieproporcjonalny i nieuzasadniony.
Obaj komisarze stwierdzili we wspólnym oświadczeniu, że import żywych zwierząt z Unii Europejskiej w żaden sposób nie zagraża zdrowiu obywateli Federacji Rosyjskiej. Podkreślili, że rosyjskie restrykcje nie mają uzasadnienia naukowego i stwierdzili, że embargo jest sprzeczne z zasadami obowiązującymi w Światowej Organizacji Handlu, do której Rosja chce wstąpić.
Rosyjskie media poinformowały, że wprowadzane ograniczenia mają dotyczyć zwierząt importowanych na ubój. Zachowuje się możliwośc sprowadzana świń i bydła rasowego do dalszej hodowli. W tym przypadku mają być wzmocnione kontrole wterynaryjne.
Rosjanie twierdzą, że wprowadzenie embarga ma związek z przypadkami wykrycia u europejskiej trzody wirusa Schmallenberg, który powoduje poważne wady u nowo narodzonych zwierząt.
Rosjanie tłumaczą decyzję “brakiem dostatecznej kontroli ze strony służb Komisji Europejskiej”. Decyzja, twierdzi Moskwa, ma chronić zwierzęta w Rosji przed zakażeniem. Rosyjskie służby sanitarne poinformowały, że zakaz jest tymczasowy, jednak nie wiadomo, jak długo ma obowiązywać.
Do Rosji w ubiegłym tygodniu udali się unijni eksperci, którzy starali się odwieść tamtejsze służby sanitarne od wprowadzenia zakazu importu. Pierwsze ostrzeżenie Moskwa wydała dwa tygodnie temu. Najbardziej zaniepokojona groźbą zakazu była wówczas Łotwa, dla której Rosja jest głównym rynkiem zbytu.
To kolejne w ciągu kilku miesięcy ograniczenie w handlu między Unią Europejską i Moskwą. Rosja wprowadziła już między innymi embargo na import produktów mleczarskich z Belgii, Francji, Holandii, Niemiec i Wielkiej Brytanii.




























