Dziś w Rosji obchodzony jest Dzień Narodowej Jedności obchodzony w rocznicę wyzwolenia Moskwy spod polskich rządów w 1612 roku. Na pamiątkę zjednoczenia się Rosjan przeciwko polskim i szwedzkim najeźdźcom prezydent Dmitrij Miedwiediew i premier Władimir Putin złożą kwiaty w Niżnym Nowogrodzie, obok pomnika starosty ziemskiego Minina i księcia Pożarskiego.
Wojska hetmana Stanisława Żółkiewskiego zajęły Moskwę w 1610 roku. Rok później w Niżnym Nowogrodzie wybuchło powstanie narodowe, na czele którego stanęli Minin i Pożarski. Oblegana przez wiele miesięcy polska załoga z braku aprowizacji musiała opuścić Kreml.
Rosyjscy komentatorzy z humorem zauważają, że dziś prezydent Miedwiediew i premiera Putin jak 400 lat temu Minin i Pożarski wzywają Rosjan do jedności. Święto Narodowej Jedności ustanowił w 2004 roku ówczesny prezydent Władimir Putin jako alternatywę dla obchodzonej 7 listopada rocznicy wybuchu Wielkiej Rewolucji Październikowej. Rok później po raz pierwszy w państwowym kalendarzu 4 listopada zapisano na czerwono. Od początku dzień ten upodobali sobie rosyjscy nacjonaliści. Także dziś przejdą oni ulicami Moskwy w tradycyjnym „Ruskim marszu”.



























