Członkowie niezarejestrowanej opozycyjnej białoruskiej organizacji Młody Front zwrócili się z apelem do Amnesty International. Proszą, aby ta organizacja międzynarodowa wzięła w obronę Źmitra Daszkiewicza, lidera Młodego Frontu, który trafił do więzienia.

Daszkiewicz został skazany za “złośliwe chuligaństwo” na 2 lata pozbawienia wolności. Jego proces odbywał się na marginesie sądów nad uczestnikami opozycyjnej demonstracji zorganizowanej po wyborach prezydenckich 19 grudnia.

Daszkiewicz, znany opozycjonista został skierowany do kolonii karnej w mieście Żodino. Twierdzi, że panują tam fatalne warunki. W związku z tym – jak informuje radio Swaboda – napisał skargę do prokuratora generalnego Białorusi.

Polityk informuje w niej, że w kolonii warunki sanitarne są nie do przyjęcia i brak nawet minimalnego szacunku do człowieka. Do tego bezpodstawnie są konfiskowane rzeczy osobiste, nie może posiadać w celi literatury religijnej; skarży się też na dyskryminację językową. Daszkiewicz rozmawia po białorusku, a pracownicy kolonii karnej używają języka rosyjskiego.

IAR/Kresy.pl

forma płatności