Odeski oddział szowinistycznej partii “Swoboda” żąda odwołania z Ukrainy polskiego konsula generalnego Wiesława Mazura. Z kolei wołyńska “Swoboda” domaga się, by Polacy przeprosili Ukraińców za “okrucieństwa Armii Krajowej”.
Zdaniem ukraińskich nacjonalistów, którzy zwrócili się w tej sprawie do ukraińskiego MSZ, Konsul Generalny RP w Odessie “w komentarzach dla dziennikarzy w cyniczny i otwarcie szowinistyczny sposób nazwał Bohatera Ukrainy Stepana Banderę “bandytą”. W ten sposób złamał wszelkie zasady etyki dyplomatycznej“. Co zdaniem “Swobody” jest “otwarcie antyukraińskim krokiem, który szkodzi relacjom pomiędzy Polską a Ukrainą“.
Tymczasem według szefa wołyńskiego oddziału tej partii Anatolija Witiwa, “Polacy powinni przeprosić Ukraińców za okrucieństwa popełnione na ukraińskich ziemiach etnicznych“.
Występując w programie telewizyjnym “Notatnik Polityczny” w telewizji “Nowa Wołyń” Witiw mówił też: “Ciągle żyją Wołynianie, którzy pamiętają te okrucieństwa, które popełniła Armia Krajowa na Wołyniu. Jeśli ktoś uważa, że zapomnieliśmy, to się myli. Pamięci ludzi nie można usunąć. A polska strona, zamiast przeprosić za takie działania, zaczyna dochodzić jakichś pretensji wobec państwa ukraińskiego, co jest niedopuszczalne“.
W piątek 5 lutego około 100 ukraińskich szowinistów ze “Swobody” demonstrowało przed ambasadą Polski w Kijowie, domagając się od Warszawy zaprzestania ingerencji w wewnętrzne sprawy Ukrainy. Do pikiet doszło także przed konsulatami RP we Lwowie, Łucku, Charkowie i Odessie.
Błażej Cecota/tr/svoboda.org.ua/Kresy.pl






























