Łukaszenka: to wina Rosji

Zdaniem Aleksandra Łukaszenki to Rosja jest winna temu, że Mińsk do dziś nie uznał niepodległości Abchazji i Osetii Południowej. Według niego, gdyby nie nagonka rosyjskich polityków i dziennikarzy na Białoruś, już dawno zapadłaby decyzja w tej sprawie.

Białoruski prezydent podczas spotkania z rosyjskimi dziennikarzami przyznał, że jego kraj utrzymuje dobre kontakty zarówno z separatystami w Suchumi jak i w Cchinwali. Łukaszenka przyznał, że zdenerwowały go artykuły w rosyjskiej prasie, z których wynikało, że Białoruś nie chce uznać Abchazji i Osetii Południowej bo Moskwa nie chce udzielić Mińskowi pożyczki. „To tak jakby Białoruś miała uznać te republiki za pieniądze – powiedziałem więc: dość tego: – oświadczył białoruski prezydent.

Niezależni komentatorzy twierdzą, że wraz z ocieplaniem się kontaktów na linii Mińsk – Moskwa coraz bardziej prawdopodobna staje się decyzja białoruskiego parlamentu o uznaniu separatystycznych rządów w Cchinwali i Suchumi.

Szef białoruskiego parlamentu Władimir Andrejczenko zapowiedział dziś, że do Abchazji, Osetii Południowej i Gruzji uda się specjalna grupa, której członkowie zbadają na miejscu sytuacje i pomogą podjąć decyzję.

IAR/Kresy.pl

forma płatności