Białoruska opozycja apeluje do UE

Przedstawiciele białoruskiej opozycji przebywający na emigracji w Czechach apelują do Unii Europejskiej, aby nie zapraszała Aleksandra Łukaszenki na szczyt do Pragi. W oświadczeniu opublikowanym przez niezależny portal Karta – 97 opozycjoniści napisali, że nie należy prowadzić żadnych rozmów z “nielegalną władzą”. Autorzy listu przypominają, że na Białorusi nie są przestrzegane prawa człowieka, a oponenci władzy są represjonowani.

W oświadczeniu opublikowanym przez portal Karta – 97 białoruscy emigranci twierdzą, że Aleksander Łukaszenka jest od 9 lat nielegalnym prezydentem, za którego rządów tysiące oponentów władzy było aresztowanych. Autorzy oświadczenia zwracają się do czeskich polityków, jako reprezentantów kraju, który obecnie przewodniczy pracom Unii Europejskiej, aby nie zapominali, że
“Czesi już raz, w 1939 roku, popełniły historyczny błąd próbując dojść do porozumienia z Adolfem Hitlerem”.
Autorzy oświadczenia twierdzą, że “z dyktatorem nie da się dojść do porozumienia” i apelują do czeskiego rządu a także do innych krajów Wspólnoty, aby nie zapraszać Aleksandra Łukaszenki na majowy szczyt Unii Europejskiej.
Czesi sprawujący unijną prezydencję zamierzają zorganizować szczyt Unii Europejskiej poświęcony między innymi tak zwanemu Wschodniemu Partnerstwu. Kraje członkowskie postanowiły współpracować z Białorusią w ramach Wschodniego Partnerstwa pod warunkiem, że kraj ten wejdzie na drogę demokratycznych reform. Od kilku tygodni białoruskie media spekulują czy prezydent Aleksander Łukaszenka zostanie zaproszony na szczyt do Pragi.

IAR/mb

forma płatności