Julia Tymoszenko powiedziała, że cena gazu dla ukraińskich odbiorców bez podatków wyniesie 228 dolarów 80 centów. Premier twierdzi też, że Naftohaz jest w stanie dostarczyć paliwo do wszystkich chętnych.
Tymoszenko przyznała, że cena powinna się zmieniać co kwartał, ale rząd wraz z Naftohazem zadecydował, że paliwo będzie sprzedawane odbiorcom po średniej cenie rocznej, czyli prawie 229 dolarów.
Ukraińska premier zapewniła też, że państwowy Naftohaz może dostarczyć paliwo wszystkim, w tym także największym zakładom przemysłowym. „To czy gaz będzie dostarczać spółka córka rosyjskiego koncernu Gazprom Zbyt Ukraina zależy tylko od tej firmy” – mówiła premier.
W tym samym czasie w Moskwie, wiceszef rosyjskiego monopolisty Aleksandr Miedwiediew powiedział, że Gazprom Zbyt Ukraina, zgodnie z wczorajszym porozumieniem, ma dostęp do 25 procent ukraińskiego rynku dostaw gazu dla zakładów przemysłowych. Nie wymienił ich wielkości. Dodał tylko, że zapotrzebowanie zmalało ze względu na kryzys gospodarczy.
Gazprom Zbyt Ukraina działa na ukraińskim rynku od wiosny zeszłego roku. W czerwcu firma ogłosiła podpisanie kontraktów z 30 największymi odbiorcami przemysłowymi na Ukrainie. Zaoferowała cenę o ponad 10 procent niższą niż Naftohaz, a także wygodniejsze warunki handlu.
Wcześniej zajmowała się tym firma UkrHazEnerho, w której połowę udziałów miał Naftohaz, a połowę RosUkrEnergo. Zgodnie z wczorajszym porozumieniem premierów, ta ostatnia firm zniknie z ukraińskiego rynku.
IAR/mb





























