Lech Kaczyński oraz prezydent Litwy Valdas Adamkus będą uczestniczyć w jutrzejszym nieformalnym szczycie energetycznym w Kijowie – dowiedział się nieoficjalnie IAR ze źródeł w polskim MSZ oraz ambasadzie w Kijowie.
Ze źródeł IAR wynika, że do Kijowa zaproszono przedstawicieli 10 państw dotkniętych skutkami konfliktu Gazporomu z Ukrainą. Nie wiadomo jednak, kto jeszcze potwierdził przybycie.
Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski nie ma informacji, by prezydent Lech Kaczyński miał jutro w Kijowie uczestniczyć w rozmowach na temat kryzysu gazowego. Minister przebywa w Winnicy na Ukrainie, gdzie ma powstać polski konsulat.
Informacji o rzekomym szczycie nie potwierdza również strona ukraińska.
Radosław Sikorski uznał, że wizyta prezydenta jest mało prawdopodobna, bo Lech Kaczyński spotkał się z prezydentem Ukrainy Wiktorem Juszczenką wczoraj w Wiśle.
Według ministra, musiałoby się stać coś naprawdę ważnego, by wymagało to tak szybkiego ponownego spotkania. Radosław Sikorski podkreślił, że cały czas jest do dyspozycji prezydenta, i jeśli będzie taka potrzeba, to Lech Kaczyński może przez niego przekazać informacje stronie ukraińskiej.
IAR/mb






























