Unijni eksperci już dziś na Ukrainie

Do Kijowa przyjadą dzisiaj pierwsi unijni eksperci, którzy mają się zająć kontrolą tranzytu gazu przez terytorium Ukrainy. Jak poinformowano Polskie Radio w przedstawicielstwie Komisji Europejskiej w ukraińskiej stolicy, wśród nich będą reprezentanci KE oraz eksperci z europejskich firm gazowych.

W skład unijnej misji obserwatorów na granicy ukraińsko-rosyjskiej wejdą przedstawiciele Naftohazu i Gazpromu. Źródła w Brukseli potwierdzają nieoficjalnie doniesienia płynące z Moskwy i Kijowa.

Teraz Unia Europejska ostatecznie uzgadnia z Moskwą i Kijowem szczegóły misji obserwatorów, którzy będą sprawdzać przesył gazu z Rosji przez Ukrainę do Europy.
Od wysłania misji ekspertów zależy, czy dostawy rosyjskiego gazu do krajów Unii Europejskiej zostaną wznowione. Premier Władimir Putin obiecał, że tak się stanie z chwilą, gdy obserwatorzy rozpoczną pracę. Zgodnie z ustaleniami, eksperci będą sprawdzać przesył gazu po obu stronach rosyjsko-ukraińskiej granicy. Zatem przedstawiciele Gazpromu i unijni obserwatorzy będą badać ciśnienie gazu na ukraińskich stacjach pomiarowych, natomiast delegacja Naftohazu wraz z europejskimi ekspertami sprawdzi dostawy błękitnego paliwa po rosyjskiej stronie. To powinno dawać nadzieję, że spór zostanie szybko rozwiązany.
Kłótnie wokół składu misji do tej pory uniemożliwiały osiągnięcie porozumienia i zażegnanie kryzysu. Premier Czech Mirek Topolanek leci dziś do Kijowa, by potwierdzić wszystkie uzgodnienia. Jeśli niespodzianek nie będzie i obserwatorzy zostaną dziś wysłani, Rosja powinna ogłosić, że wznawia dostawy gazu do Europy. Jednak różne, czasem sprzeczne wiadomości, które od wczoraj pojawiają się na temat możliwego rozwiązania kryzysu nakazują tym razem ostrożnie podchodzić do tych informacji.

IAR/mb

forma płatności