Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej Iranu opublikował zdjęcia satelitarne mające ilustrować skutki jego uderzeń na amerykańskie bazy wojskowe w regionie Zatoki Perskiej.
Informację Korpusu przekazała agencja informacyjna Fars. Według niej irańskie pociski bądź drony trafiły hangar bez im. Księcia Hasana w Jordanii oraz używany przez Amerykanów budynek portowy w mieście Dukm w Omanie. Agencja opublikowała również pochodzące z obserwacji satelitarnej fotografie mające ilustrować zniszczenia wyrządzone przez ataki.

Irańczycy przeprowadzili też w nocy ze środe wieczorem cele w nowym państwie. Pociski irańskie miały pojawić się nad stolicą autonomicznego Regionu Kurdystanu – Irbilem. Dowództw Centralne Sił Zbrojnych USA podało, że zostału one zestrzelone, przekazał portal Rudaw.net. W sieci pojawiły się jednak nagrania upadku pocisków lub ich fragmentów w mieście.
Nie były to pierwsze ataki Irańczyków na iracki Kurdystan, gdzie znajdują się bazy kurdyjskich separatystów, próbujących dokonywać zbrojnej infiltracji Republiki Islamskiej.
Ataki amerykańskie trwają nieprzerwanie od 7 lipca. Jednak zaledwie we wtorek prezydent USA Donald Trump oficjalnie przekazał Kongresowi, że wznawia działania zbrojne przeciwko Iranowi, z którego prezydent podpisał 18 czerwca memorandum rozejmowe.
Amerykańscy wojskowi twierdzą, że porażonych zostało około 300 celów. Ich głównym celem jest osiągnięcie odstąpienia Iranu od zwierzchnictwa nad Cieśniną Ormuz, co zresztą obrazuje jak bardzo zminimalizowany został cel wojenny Waszyngtonu – teraz wyznaczony jako powrót do status quo ante bellum.
Geografia uderzeń amerykańskich pokazuje, że faktycznie są one skupione głównie na szeregu irańskich miast portowych nad Ormuzem: Banda-e Abbas, Sirik, Minab, wyspa Keszm.
W poniedziałek Trump ogłosił wznowienie blokady irańskich portów i wolę pobierania od wszystkich statków przepływających przez Ormuz opłaty w wysokości 20 proc. wartości ich ładunku.
Blokada doprowadziła już do skoku cen surowca na światowych rynkach. Jego komercyjne zasoby w USA znacznie spadły. Międzynarodowy Fundusz Walutowy ostrzegł przed znacznym spadkiem rezerw ropy naftowej na świecie i możliwym znacznym wzrostem jej ceny.
Dla Iranu zaś kontrola nad Ormuzem stała się celem fundamentalnym. Irańczycy atakują wszystkie statki, które próbują przepłynąć przez strategiczną cieśninę bez uzgodnienia z nimi, przez co chcą zamanifestować swoje zwierzchnictwo nad drogą wodną. „Ten strategiczny szlak jest ważniejszy niż kilkadziesiąt bomb atomowych i Islamska Republika Iranu będzie go chronić” – powiedział w niedzielę doradca najwyższego przywódcy Iranu, Mohsen Rezaee.
rańczycy odpowiadają militarnie ostrzeliwując amerykańskie bazy wojskowe w regionie. W niedzielę było widać chmury dymu unoszące się nad stolicą Bahrajnu – Manamą, gdzie znajduje się baza 5. Floty USA. Irańczycy twierdzą również, i wskazują na to zdjęcie satelitarne, że zniszczyli hangar w bazie lotniczej im. Księcia Hasana Jordanii, gdzie miały znajdować się drony amerykańskie MQ-9 Reaper.
farsnews.ir/rudaw.net/kresy.pl






























