Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Policja ustaliła personalia mężczyzny, który miał wulgarnie znieważać dziewczynki narodowości ukraińskiej w autobusie miejskim w Bielsku-Białej. MZK poinformował, że sprawcą zdarzenia okazał się pracownik spółki, od dłuższego czasu przebywający na zwolnieniu lekarskim. (więcej…)
36-letni mężczyzna zmarł po brutalnym pobiciu w centrum Bytowa, a trzej podejrzani trafili do aresztu. Dopiero w odpowiedzi na wniosek posła Dariusza Mateckiego policja ujawniła, że zatrzymani są obywatelami Ukrainy. (więcej…)
Rosyjska maszyna wykonywała lot nad wodami międzynarodowymi i po sygnałach polskich pilotów oddaliła się w stronę Rosji. Minister obrony narodowej uznał incydent za próbę rozpoznania polskich systemów obrony powietrznej. Podobne zdarzenia z udziałem Iła-20 odnotowano we wcześniejszych miesiącach.
O incydencie z udziałem rosyjskiego samolotu poinformował podczas konferencji prasowej minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
„Po godzinie 12 nad Bałtykiem, około 30 kilometrów od Ustki, nad wodami międzynarodowymi doszło do przechwycenia przez parę dyżurną naszych samolotów bojowych rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20. Po kontakcie i po sygnałach o tym, że powinien opuścić tę przestrzeń, samolot oddalił się w kierunku Rosji” — powiedział szef MON.
Rosyjski samolot rządowy Tu-214PU wyleciał ze stolicy Iranu do Chin krótko przed wznowieniem amerykańskich nalotów – wynika z danych systemu AirNav Radar. Nie wiadomo, kto znajdował się na pokładzie maszyny ani jaki był cel jej wizyty w Teheranie.
Tu-214PU wylądował w Teheranie 13 lipca, a następnie odleciał do Pekinu kilka godzin przed rozpoczęciem amerykańskich ataków na cele wojskowe w Iranie. Informacje o locie podał dziennik “The Times of India”, powołując się na dane systemu AirNav Radar.
Samolot wylądował o godz. 6.35 na międzynarodowym lotnisku im. Imama Chomeiniego w Teheranie. Maszyna przebywała w irańskiej stolicy przez kilka godzin.
Dena Karari, obywatelka USA i Iranu, oskarżona przez Teheran o szpiegostwo, wraca do Stanów Zjednoczonych po ponad półtora roku przymusowego pobytu w Iranie. Jej wyjazd nastąpił podczas kolejnej eskalacji działań wojennych między oboma państwami. Amerykanie zaatakowali irańskie centra dowodzenia i stanowiska obronne, a Iran odpowiedział uderzeniami na bazy USA w Jordanii i Kuwejcie.
W środę, podczas kolejnego dnia amerykańskich bombardowań Iranu, prezydent USA Donald Trump ogłosił na platformie Truth Social, że Teheran zezwolił obywatelce Stanów Zjednoczonych przetrzymywanej od grudnia 2024 roku na opuszczenie kraju. Kobieta znajdowała się już poza Iranem i była w dobrym stanie.
„Iran zezwolił obywatelce amerykańskiej, która została niesłusznie zatrzymana w grudniu 2024 roku za «prezydentury» śpiącego Joe Bidena, na opuszczenie kraju. Obecnie przebywa ona bezpiecznie poza granicami Iranu i jest w dobrym stanie. Stany Zjednoczone Ameryki doceniają ten gest dobrej woli ze strony Iranu!” – czytamy we wpisie prezydenta.
Prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński odciął się od wypowiedzi jej kandydata na przyszłego premiera Przemysława Czarnka, który wzywał do wstrzymania wsparcia dla Ukrainy.
Czarnek, były minister i prominentny polityk PiS został w marcu wysunięty przez Kaczyńskiego, jako ewentualny premier z ramienia tej partii w przypadku wyborczego zwycięstwa. Jednak w tym tygodniu między politykami doszło do wyraźnej różnicy. Występując w TV Republika Czarnek zadeklarował - "Trzeba zmusić Unię Europejską, również naszą pozycją w Unii Europejskiej, do tego, żeby zaprzestać na ten moment finansowania w jakikolwiek sposób zbrojeń na Ukrainie i odbudowy Ukrainy, dopóki Ukraina nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich".
Czytaj także: Kaczyński chce ponownie misji pokojowej NATO na Ukrainie [+VIDEO]
Irańczycy trafili amerykańskie instalacje wojskowe w Jordanii i Omanie [+FOTO]