Prezydent Karol Nawrocki oświadczył, że Ukraińskiej Powstańczej Armii nie można usprawiedliwiać jej walką z Rosjanami. Porównał taką argumentację do uznawania Hitlera za dobrego przywódcę, ponieważ walczył ze Stalinem, lub Stalina – ponieważ walczył z Hitlerem. Podczas obchodów 83. rocznicy „Krwawej Niedzieli” potępił banderowską ideologię i wezwał do zachowania pamięci o ofiarach ludobójstwa.
11 lipca w Radrużu na Podkarpaciu prezydent Karol Nawrocki uczestniczył w obchodach 83. rocznicy „Krwawej Niedzieli”, kulminacyjnego momentu ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach. Złożył wieniec przy pomniku mieszkańców Radruża i okolic zamordowanych przez OUN i UPA w latach 1944–1946 oraz oddał hołd członkom rodzin Rybów, Zelików, Jacków i Romaników, a także Stefanowi Gołębiowi.
W Narodowym Dniu Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA Prezydent RP @NawrockiKn upamiętnił zamordowanych mieszkańców Radruża i okolic. pic.twitter.com/El4FFJcGO1
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) July 11, 2026
Ten dzień jest obchodzony jako Narodowy Dzień Pamięci o Polakach – święto upamiętnia tzw. Krwawą Niedzielę, która była kulminacją czystki etnicznej Polaków na Wołyniu. Tego dnia oddziały UPA zaatakowały prawie 100 miejscowości i zamordowały do 12 tys. Polaków. W całym okresie trwania rzezi wołyńskiej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej życie straciło nawet 130 tys. Polaków
Może Cię zainteresować:
Ambasador Ukrainy uczcił wszystkie ofiary „Tragedii Wołyńskiej”
Tusk zapowiada mur pamięci ofiar ludobójstwa na Wołyniu. Stanie w Warszawie
Ruch Narodowy upamiętnił ofiary ludobójstwa na Wołyniu pod pomnikiem w Domostawie [+VIDEO]
„Niewiedza o zaginionych podważa realność świata”
Na początku wystąpienia Nawrocki przywołał słowa Zbigniewa Herberta.
„Niewiedza o zaginionych podważa realność świata. Są to słowa poety Zbigniewa Herberta. I my jesteśmy właśnie tutaj po to, aby realność i rzeczywistość współczesnego i przyszłego świata wybrzmiała. Nie zgadzamy się na to, aby zapomnieć o 120 tysiącach Polaków, cywilów, kobiet, dzieci pomordowanych w brutalny sposób przez ukraińskich nacjonalistów” — rozpoczął prezydent.
Prezydent oświadczył, że pamięć o ofiarach ma znaczenie nie tylko dla oceny przeszłości, ale również dla przyszłości Polski.
„Abyśmy zadośćuczynili im naszą modlitwą, naszą pamięcią i wyciągnęli z ludobójstwa wołyńskiego wnioski dla naszej przyszłości. Jesteśmy tutaj po to, aby niewiedza o zaginionych nie podważyła rzeczywistości i realności świata w XXI wieku” — powiedział.
Nawrocki mówił również o traumie obecnej w rodzinach potomków ofiar. Przed wystąpieniem rozmawiał z bliskimi osób zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów.
Mordy na Wołyniu i ziemi lubaczowskiej
Symbolem zbrodni pozostaje „Krwawa Niedziela” z 11 lipca 1943 roku, jednak mordy na polskich rodzinach trwały już od lutego. Na ziemi lubaczowskiej do pierwszego masowego mordu doszło wiosną 1944 roku.
„Wspominamy tych wszystkich, którzy szli do Boga, szli się modlić do kościołów w swoich miejscowościach na Wołyniu. Szli w niedzielę piękną, słoneczną pomodlić się, poprosić Boga o miłość, o miłosierdzie, o dobrą przyszłość, o dobrodziejstwa dla swoich rodzin, dla swoich bliskich. A spotkała ich 11 lipca brutalna śmierć” — mówił prezydent.
Nawrocki zwrócił uwagę na okrucieństwo sprawców, którzy podczas zbrodni wykorzystywali narzędzia gospodarskie.
„Mordowali brutalnie, barbarzyńsko, każąc córkom patrzeć jak ginie matka, synom jak ginie ojciec, matce jak ginie córka; wciąż używali gospodarskich narzędzi do tego, aby zabijać” — powiedział.
Prezydent przywołał historię 14-letniej Jadwigi Romanik, zamordowanej przez ukraińskich nacjonalistów. Jej śmierć porównał z losem ukraińskich dzieci zabijanych obecnie przez Rosjan.
„Doskonale to rozumiem, bo tym, którzy mówią o dzisiejszej geopolityce, o świecie wojny, którzy mówią o racji stanu, chcę przypomnieć, że śmierć 14-letniej Jadwigi Romanik w zakresie progu bólu, w zakresie tego, co przeżywali jej rodzice, w zakresie tego, co czuła w swoim sercu, gdy mordowali ją ukraińscy nacjonaliści, jest tą samą śmiercią, której dziś doświadczają 14-letni Ukraińcy z rąk bandytów Federacji Rosyjskiej” — mówił Nawrocki.
Ideologia ukraińskiego nacjonalizmu
W granicach II Rzeczypospolitej żyło ponad 5 mln Ukraińców. Nawrocki mówił, że mimo napięć właściwych stosunkom między większością a mniejszościami narodowymi Polacy i Ukraińcy przez lata mieszkali obok siebie.
„Było wiele napięć normalnych w skali mniejszości narodowych, ale nikt żadnemu dziecku nie przykładał siekiery do głowy. Nikt nie wbijał wideł w plecy. Były problemy, które są właściwe dla wszystkich mniejszości, były wówczas, są dzisiaj i będą w przyszłości, ale żyli obok siebie i żyli ze sobą” — powiedział prezydent.
Źródłem zbrodni była ideologia Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, utworzonej w 1929 roku. Jednym z jej dokumentów programowych był „Dekalog ukraińskiego nacjonalisty”.
„Był to antydekalog, bo […] można było [w nim] przeczytać, że zbrodnia ma być metodą działania, że trzeba prowadzić do czystek etnicznych, a na ziemiach uznawanych przez ukraińskich nacjonalistów za ukraińskie, ten łan zboża miał być bez plew i bez chwastów” — mówił Nawrocki.
W rozumieniu ukraińskich nacjonalistów „plewami” i „chwastami” mieli być Polacy, Madziarowie oraz Żydzi. Zbrodnicza ideologia doprowadziła do ludobójstwa i została powiązana z symboliką czerwono-czarnej flagi.
„Nie mylmy pojednania z amnezją”
Nawrocki oświadczył, że odpowiedzialność za zbrodnie nie obciąża całego narodu ukraińskiego. Potępienie powinno dotyczyć banderowskiej ideologii, jej twórców, sprawców mordów oraz osób, które obecnie odwołują się do jej symboli.
Prezydent zapowiedział działania zmierzające do wyeliminowania czerwono-czarnej flagi z przestrzeni publicznej w Polsce. Nawiązał do własnego projektu nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej oraz Kodeksu karnego.
„Nie chcemy jej widzieć w Polsce i zrobię wszystko, żeby nie było jej w Polsce. Wierzę, że polski parlament przyjmie [moją] ustawę” — powiedział.
Nawrocki mówił, że czerwono-czarna flaga nawiązywała symboliką i estetyką do niemieckiego hasła „Ziemia i Krew”. Pochwalanie działalności Stepana Bandery nazwał pochwałą ludobójstwa.
„Nie mylmy, drodzy państwo, nigdy pojednania z amnezją, pojednania z zapomnieniem. Potrzebujemy dzisiaj prawdy, pamięci dla lepszej przyszłości” — mówił prezydent.
Odrzucił także argument, że walkę UPA z Rosjanami można wykorzystywać do usprawiedliwiania odwołań do czerwono-czarnej symboliki. Porównał takie rozumowanie z próbą usprawiedliwiania Adolfa Hitlera jego walką z Józefem Stalinem lub Stalina jego walką z Hitlerem.
Prezydent RP @NawrockiKn w #Radruż: pic.twitter.com/ZikMNd5BMD
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) July 11, 2026
Sprawiedliwi Ukraińcy w Panteonie Narodowym
Ofiarami ukraińskich nacjonalistów byli również Ukraińcy, którzy pomagali polskim sąsiadom i odrzucali zbrodniczą ideologię. Wielu z nich zostało zamordowanych przez UPA.
„Byli tacy Ukraińcy i to oni powinni znaleźć się w Narodowym Panteonie w Kijowie. To ich mordowali UPA. To pod czerwono-czarną flagą zabijano też sprawiedliwych Ukraińców” — powiedział Nawrocki.
Prezydent wyraził nadzieję, że świat dostrzeże zarówno skalę zbrodni, jak i odpowiedzialność ideologii ukraińskiego nacjonalizmu. Jego zdaniem nie ma dla niej miejsca ani w Polsce, ani w zjednoczonej Europie.
„To nie jest ideologia, to nie są oddziały, to nie są bohaterowie, na których z całą pewnością, drodzy państwo, Europa czeka” — zakończył Nawrocki.
Kresy.pl/prezydent.pl































