10 lipca 1940 roku rozpoczęła się bitwa o Anglię – kilkumiesięczne starcie niemieckiej Luftwaffe z brytyjskimi Królewskimi Siłami Powietrznymi.
Była to pierwsza wielka kampania II wojny światowej prowadzona przede wszystkim w powietrzu. Jej wynik miał zdecydować, czy III Rzesza uzyska warunki do przeprowadzenia inwazji na Wyspy Brytyjskie.
Po klęsce Francji Wielka Brytania pozostała jedynym państwem Europy Zachodniej nadal prowadzącym wojnę z Niemcami. Adolf Hitler polecił przygotować operację desantową pod kryptonimem „Seelöwe”, czyli „Lew Morski”. Jej powodzenie zależało jednak od zdobycia przez Luftwaffe przewagi nad kanałem La Manche i południową Anglią.
Za początek bitwy przyjmuje się 10 lipca, gdy niemieckie samoloty przeprowadziły serię uderzeń na brytyjskie konwoje i porty. W kolejnych tygodniach Luftwaffe atakowała lotniska, stacje radarowe oraz zakłady przemysłu lotniczego. We wrześniu głównym celem nalotów stał się Londyn. Zmiana kierunku uderzeń dała RAF czas na odbudowę części sił i naprawę uszkodzonych baz.
Brytyjska obrona opierała się na sprawnym systemie dowodzenia, sieci radarowej i lotnictwie myśliwskim wyposażonym przede wszystkim w samoloty Hurricane i Spitfire. Dowódca Fighter Command Hugh Dowding kierował ograniczone siły na odcinki, na których w danym momencie były najbardziej potrzebne.
W walkach uczestniczyli również polscy lotnicy, którzy po kampanii 1939 roku, a następnie po upadku Francji przedostali się do Wielkiej Brytanii. W pierwszej fazie bitwy o Anglię polskie dywizjony znajdowały się jeszcze na etapie formowania, dlatego polscy piloci walczyli początkowo w jednostkach brytyjskich. Dnia 15 sierpnia 1940 roku do działań bojowych włączono Dywizjon 302, a 30 sierpnia gotowość bojową osiągnął Dywizjon 303. W kampanii uczestniczyły także bombowe dywizjony 300 i 301, które w nocy z 14 na 15 września zaatakowały niemieckie barki desantowe w Boulogne, Calais i Dunkierce. Wielu Polaków przez cały czas służyło również w dywizjonach brytyjskich.
Szczególną sławę zdobył Dywizjon 303 im. Tadeusza Kościuszki, który wszedł do walki pod koniec sierpnia. W ciągu 42 dni oficjalnie zaliczono mu 126 zestrzeleń, co według wojennych statystyk RAF czyniło go najskuteczniejszym dywizjonem myśliwskim bitwy o Anglię. Polscy piloci wyróżniali się doświadczeniem zdobytym podczas kampanii 1939 roku i walk we Francji.
Bitwa o Anglię zakończyła się 31 października 1940 roku. Luftwaffe nie zdołała zniszczyć RAF ani zdobyć przewagi powietrznej, a plan niemieckiej inwazji został odłożony. Była to pierwsza strategiczna porażka III Rzeszy w II wojnie światowej i zwycięstwo, które pozwoliło Wielkiej Brytanii pozostać w wojnie.
Cztery dywizjony uczestniczące w bitwie o Anglię nie były jedynymi polskimi jednostkami utworzonymi w Wielkiej Brytanii. W kolejnych latach wojny sformowano następne dywizjony myśliwskie, bombowe, rozpoznawcze, obrony wybrzeża i zadań specjalnych. Do zakończenia wojny Polskie Siły Powietrzne pozostające pod dowództwem RAF rozrosły się do 15 dywizjonów, wspieranych przez około 14 tys. lotników i członków personelu naziemnego.
Czytaj też: As bitwy o Anglię, najemnik w Afryce, przemytnik. Jan Zumbach zginął w niewyjaśnionych okolicznościach
Kresy.pl / RAF Museum / IPN










