Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Pogrzeb stał się wzorem dla późniejszych uroczystości tego rodzaju. Wcześniej jednak dokładnie zbadano szczątki króla i zawartość jego grobu. Co odkryto?
Kazimierz III Wielki, ostatni król Polski z dynastii Piastów, zmarł 5 listopada 1370 roku po nieszczęśliwym upadku z konia podczas polowania. Jego śmierć, mimo długiej rekonwalescencji, była następstwem urazu nogi i pogarszającego się stanu zdrowia.
Władca, który pozostawił po sobie zreformowane państwo, został pochowany na Wawelu. Pierwszy pogrzeb nie zakończył jednak historii tego władcy. W XIX wieku zbadano jego grób, a potem pochowano króla ponownie. Pogrzeb stał się wielką manifestacją.
Kościół katolicki 8 lipca wspomina św. Jana z Dukli, franciszkanina, kaznodzieję i spowiednika, jednego z najbardziej znanych świętych związanych z dawną Rusią Czerwoną.
Jan urodził się około 1414 roku w Dukli, niewielkim mieście położonym na pograniczu Beskidu Niskiego. O jego młodości zachowało się niewiele pewnych informacji. Tradycja przekazuje, że już jako młody człowiek szukał życia modlitwy i umartwienia, a przez pewien czas miał prowadzić życie pustelnicze w okolicach rodzinnej Dukli.
Później wstąpił do franciszkanów konwentualnych. Był związany m.in. z klasztorami w Krośnie i we Lwowie. Pełnił funkcje zakonne, ale największą sławę zyskał jako kaznodzieja i spowiednik. Wyróżniał się dobrą znajomością Pisma Świętego, prostym sposobem mówienia i surowym stylem życia.
W nocy z 10 na 11 lipca 1943 roku, prawdopodobnie w okolicach wsi Kustycze na Wołyniu, zginął zamordowany Zygmunt Rumel – poeta, żołnierz Batalionów Chłopskich i emisariusz Polskiego Państwa Podziemnego.
W chwili śmierci miał zaledwie 28 lat. Wraz z dwoma towarzyszami udał się na rozmowy z przedstawicielami Ukraińskiej Powstańczej Armii, próbując doprowadzić do porozumienia i powstrzymać mordy dokonywane na ludności polskiej. Wysłannicy zostali zatrzymani, a następnie zamordowani. Według najczęściej przytaczanej wersji torturowano ich, a następnie rozerwano końmi, jednak dokładne okoliczności zbrodni nie zostały w pełni ustalone.
Rumel urodził się 22 lutego 1915 roku w Piotrogrodzie, dzisiejszym Petersburgu, w rodzinie inteligenckiej o patriotycznych tradycjach. Jego ojciec był agronomem, ale także oficerem Wojska Polskiego i uczestnikiem wojny 1920 roku, matka zaś – poetką. Młodość Zygmunta Rumla przypadła na lata spędzone na Wołyniu, między innymi w Krzemieńcu – mieście Juliusza Słowackiego. Podczas nauki mieszkał na stancji w dworku należącym niegdyś do rodziny wieszcza. Poetycki talent Zygmunta został dostrzeżony bardzo wcześnie – sam Leopold Staff miał powiedzieć do jego matki: „Niech pani strzeże tego chłopca, to będzie wielki poeta”.
Latem 1649 roku, w samym środku burzliwego powstania Chmielnickiego, rozpoczęło się jedno z najbardziej dramatycznych wydarzeń w historii Rzeczypospolitej: oblężenie Zbaraża.
Dnia 10 lipca pod Zbaraż podeszły główne siły kozacko-tatarskie, liczące według przyjmowanych szacunków około 100–120 tys. wojowników. Następnego dnia szczelnie otoczyły polski obóz. Zbaraża broniło około 9 tys. regularnych żołnierzy koronnych, a wraz z czeladzią obozową mogło znajdować się tam około 15 tys. ludzi.
10 lipca w tradycji greckokatolickiej wspominany jest św. Antoni Peczerski, pustelnik i opat, uznawany za ojca życia monastycznego na Rusi oraz współtwórcę słynnej Ławry Kijowsko-Peczerskiej. W Martyrologium Rzymskim jego wspomnienie przypada natomiast 7 maja.
Antoni urodził się prawdopodobnie około 983 roku w Lubeczu nad Dnieprem, niedaleko Czernihowa. Niektóre przekazy przesuwają datę jego narodzin na około 963 rok. Na chrzcie otrzymał imię Antypas. Już jako młody człowiek miał odczuwać powołanie do życia pustelniczego.
W poszukiwaniu doświadczonych przewodników duchowych udał się na górę Athos, będącą jednym z najważniejszych ośrodków monastycyzmu wschodniego. Tam złożył śluby zakonne, przyjął imię Antoni i poznał surowe zasady życia mnichów. Według tradycji przełożony klasztoru polecił mu następnie powrócić na Ruś i zaszczepić tam ideały monastyczne wyniesione ze Świętej Góry.
9 lipca 1521 roku na wieży Katedry Wawelskiej zawisł dzwon, który do dziś rozbrzmiewa podczas najważniejszych wydarzeń w historii Polski.
Zdumiewający swoim rozmiarem, majestatyczny – Dzwon Zygmunt, potocznie zwany Dzwonem Zygmunta, to nie tylko arcydzieło dawnej sztuki ludwisarskiej, ale też jeden z najważniejszych świadków dziejów Polski.
Został odlany rok wcześniej, w 1520 roku, w Krakowie przez mistrza Hansa Behema z Norymbergi, na polecenie króla Zygmunta I Starego. Ufundowany „ku chwale Boga najlepszego i największego oraz Dziewicy Bogarodzicy i świętym patronom” – jak głosi łacińska inskrypcja na jego płaszczu – miał stać się głosem królewskiego majestatu. I tak też się stało. Zawieszony na specjalnie nadbudowanej wieży – dziś zwanej Zygmuntowską – po raz pierwszy odezwał się 13 lipca. Od tego momentu bije tylko w chwilach doniosłych – religijnych, państwowych i historycznych.
Początek bitwy o Anglię. Polscy lotnicy w obronie Wielkiej Brytanii