Południowoafrykańskie królestwo Eswatini przyjęło czwartą grupę osób deportowanych ze Stanów Zjednoczonych na mocy dwustronnego porozumienia o przyjmowaniu obywateli państw trzecich.
Porozumienie to, zawarte przez administrację Dondalda Trumpa, ma pozwolić mu ominąć sprzeciw państw pochodzenia imigrantów, w przypadku, gdy nie chcą one przyjmować swoich obywateli z powrotem. W tym tygodniu do Eswatini, niewielkiego śródlądowego państwa w południowej części Afryki, trafiło z USA 11 deportowanych imigrantów, jak podała agencja informacyjna Associated Press.
Pełniący obowiązki rzecznika rządu Thabile Mdluli powiedział, że Amerykanie deportowali w tym tygodnie głównie obywateli krajów afrykańskich. W Eswatini mają przebywać tylko tymczasowo.
„Rząd potwierdza, że podczas tymczasowego pobytu w Królestwie podstawowe prawa obywateli państw trzecich będą przestrzegane i chronione zgodnie z prawem Królestwa Eswatini i międzynarodowymi zobowiązaniami Królestwa” – oświadczył Mdluli.
Jak powiedzieli agencji anonimowo urzędnicy zaznajomieni ze szczegółami sprawy, ostatnio przybyli mają zostać umieszczeni w więzieniu o zaostrzonym rygorze Matsapha.
Eswatini, monarchia z około 1,2 miliona mieszkańców, zaczął przyjmować obywateli państw trzecich deportowanych ze Stanów Zjednoczonych w 2025 roku.
W ramach szeregu, w części niejawnych porozumień, będących częścią szeroko zakrojonych działań Stanów Zjednoczonych przeciwko imigracji, administracja prezydenta USA Donalda Trumpa deportowała tysiące osób do prawie dwudziestu krajów, które nie są ojczyzną deportowanych – twierdzą amerykańscy krytycy polityki restrykcji imigracyjnych.
Czytaj także: USA deportują nielegalnych imigrantów z Polski
apnews.com/kresy.pl
































