Krzysztof Bosak zażądał pilnego przedstawienia Sejmowi pisemnej informacji o przekazaniu Ukrainie pocisków do systemów Patriot. Polityk Konfederacji odniósł się do wcześniejszych wypowiedzi szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz do informacji o sporze między rządem a otoczeniem prezydenta Karola Nawrockiego.
Sprawa dotyczy przekazania Ukrainie pocisków do systemu Patriot. Wiceszef resortu obrony Cezary Tomczyk mówił w poniedziałek, że decyzja dotyczyła „kilku” rakiet i była uzgodniona ze Stanami Zjednoczonymi i sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte. Zapewniał też, że w razie zagrożenia Polska miałaby otrzymać w ciągu pierwszej doby „dziesięć razy więcej” tego typu rakiet i systemów.
We wtorek Bosak zakwestionował sposób informowania opinii publicznej przez kierownictwo MON. Nawiązał do marcowego wpisu Władysława Kosiniaka-Kamysza, w którym szef resortu obrony zapewniał, że polskie Patrioty i ich uzbrojenie pozostają przeznaczone do ochrony kraju.
„Szef MON wprowadzał opinię publiczną w błąd w marcu w sprawie Patriotów. Jaką mamy pewność, że nie kłamał wczoraj? Co to znaczy kilka? Gdzie jest pełna informacja na piśmie? Dlaczego we wczorajszej prezentacji miliardy były pomylone z milionami?
Żądam przedstawienia informacji Sejmowi na piśmie, w postaci formalnego dokumentu, na pilnie zwołanym nadzwyczajnym posiedzeniu Sejmu. Dość tych uników! Specjalny wniosek w tej sprawie wczoraj skierowałem do Marszałka Sejmu.
Wczoraj także rozmawiałem w tej sprawie z prezydentem
@NawrockiKn
i usłyszałem, że MON z prezydentem nie uzgadnia tych rzeczy oraz także prezydent nie jest w jasny sposób informowany o uszczuplaniu uzbrojenia przez rząd. To skandal!” — napisał Krzysztof Bosak.
Wpis Bosaka był odpowiedzią na marcową deklarację Kosiniaka-Kamysza dotyczącą polskich systemów Patriot. Szef MON pisał wówczas:
„Nasze baterie Patriot i ich uzbrojenie służą do ochrony polskiego nieba i wschodniej flanki NATO. Nic w tej kwestii się nie zmienia i nigdzie nie planujemy ich przemieszczać! Nasi sojusznicy dobrze wiedzą i rozumieją jak ważne mamy tu zadania. Bezpieczeństwo Polski jest absolutnym priorytetem”.
Szef MON wprowadzał opinię publiczną w błąd w marcu w sprawie Patriotów. Jaką mamy pewność, że nie kłamał wczoraj? Co to znaczy „kilka”? Gdzie jest pełna informacja na piśmie? Dlaczego we wczorajszej prezentacji miliardy były pomylone z milionami?
Żądam przedstawienia… https://t.co/GYMdKGLFiK
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) July 7, 2026
Czytaj: MON broni przekazania pocisków Patriot Ukrainie. „Dostalibyśmy dziesięć razy więcej”
Według Wirtualnej Polski politycy z otoczenia prezydenta przekonują, że nie wiedzieli o przekazaniu Ukrainie rakiet do Patriotów. Przedstawiciele rządu twierdzą natomiast, że Karol Nawrocki miał wiedzę o donacjach i nie zgłaszał sprzeciwu. WP zwraca uwagę, że w tej sprawie mamy obecnie „słowo przeciwko słowu”.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, cytowany przez WP, mówił, że nie zna trybu, w którym prezydent byłby bezpośrednio informowany o przekazywaniu konkretnych donacji na Ukrainę. Z kolei rozmówca z Pałacu Prezydenckiego wskazywał, że prezydent nie jest na bieżąco informowany, iloma pociskami do Patriotów dysponuje Polska i ile z nich zostało przekazanych.
MON przedstawia inną wersję. Kosiniak-Kamysz mówił, że sprawa była omawiana na posiedzeniach Komitetu Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego, a informacje o wniosku NATO, potrzebach strony ukraińskiej i samym przekazaniu pocisków trafiały do Kancelarii Prezydenta oraz BBN.
Szef BBN Bartosz Grodecki odrzucił sugestie, że prezydent lub Biuro Bezpieczeństwa Narodowego uczestniczyli w procesie decyzyjnym. „W kwestii przekazywania sprzętu Ukrainie warto przypomnieć jeden fakt: jest to wyłączna kompetencja Rady Ministrów” — napisał Grodecki.
Zobacz: MON ujawnia skalę pomocy dla Ukrainy. Wśród donacji były pociski PAC-3 do Patriotów [+VIDEO]
wiadomosci.wp.pl / Kresy.pl






























