Wybory parlamentarne mają się odbyć w Rosji we wrześniu. W niedzielę partyjne ramię Kremla – “Jedna Rosją” – przeprowadziło swój zjazd wyborczy.
29 czerwca odbyła się dopiero pierwsze część konwencji. Jednak już w jej trakcie ogłoszono nazwiska tych, którzy otworzą listę kandydatów partii. Na pierwszym miejscu znalazł się minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow, co raz bardziej marginalizowany w dyplomacji Kremla. Za nim umieszczono mera Moskwy Siergiej Sobianin. Z trzecim miejscu na liście znalazł się Władisław Gołowin, lider paramilitarnego ruchu młodzieżowego Junarmija i weteran wojenny.
Na czwartym miejscu na liście “Jednej Rosji znajdzie się Maria Lwowa-Biełowa, rzeczniczka praw dziecka i żona oligarchy, a także prawosławnego działacza konserwatywnego Konstantina Małofiejewa. Lwowa-Biełowa jest objęta nakazem aresztowania Międzynarodowego Trybunału Karnego, jako odpowiedzialna za przewiezienie dzieci obywateli Ukrainy w głąb terytorium Rosji, co MTK zakwalifikował jako bezprawną deportację.
Na piątym miejscu na liści znalazł się natomiast popularny korespondent wojenny Jewgienij Poddubny.
Relacjonująca układanie listy wyborczej Meduza.io twierdzi, powołując się na anonimowe źródła na zaplecza Kremla, że wprowadzenie na listę Ławrowa było zaskoczeniem dla wielu urzędników. Oznacza to prawdopodobnie zmianę na stanowisku ministra spraw zagranicznych, które Ławrow zajmował od 2004 roku.
Jego pozycja słabła wraz z przygotowaniami Władimira Putina do wojny z Ukrainą, jako nieskorego do popierania zmasowanego uderzenia. Z kolei już w zeszłym roku Putin miał być niezadowolony zbyt ostrym tonem Ławrowa w rozmowach z Amerykanami w ramach procesu negocjacyjnego uruchomionego pod powrocie Donalda Trumpa do władzy w USA. Ławrow był w nim marginalizowany przez Kiriłła Dmitrijewa.
Meduza zwróciła również uwagę, że na liście kandydatów “Jednej Rosji” po raz kolejny nie znalazł się przewodniczący partii, były prezydent i obecny wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa, Dmitrij Miedwiediew, pomimo jego “usilnych starań”.
Jego kandydowaniu miał sprzeciwić się przewodniczący Dumy Państwowej Wiaczesław Wołodin, który chce zachować swoje stanowisko, oraz odpowiadający za sprawy polityczne, wiceszef Administracji Prezydenta, Siergiej Kirijenko. Miedwiediewowi miała zaszkodzić radykalnie prowojenna retoryka, jaką stosuje od początku inwazji na Ukrainę w 2022 roku.
meduza.io/kresy.pl































