Aleksandr Łunin, były rosyjski wojskowy z obwodu woroneskiego, opublikował apel do Władimira Putina i zażądał spotkania na żywo. Twierdzi, że żołnierze są przetrzymywani, torturowani i uznawani za zaginionych po odmowie wykonywania rozkazów lub oddawania pieniędzy. Grozi, że w razie niespełnienia żądań „armia skieruje swoją broń przeciwko Kremlowi”.
W czwartek Łunin opublikował w internecie nagranie z apelem do Władimira Putina. Na rosyjskich mediach społecznościowych materiał zebrał miliony wyświetleń.
Łunin prowadzi blog na Instagramie i innych platformach. W ciągu 4 godzin jego nagranie zebrało na Instagramie ponad 3,5 mln wyświetleń i ponad 125 tys. polubień. Do piątku materiał miał ponad 12 mln wyświetleń, około 377 tys. polubień i 18 tys. komentarzy.
Wyświetl ten post na Instagramie
Może Cię zainteresować: Sondaże i gospodarka pod presją. Putin mierzy się ze spadkiem zaufania
Żądanie spotkania z Putinem
Na nagraniu Łunin twierdzi, że 24 i 25 czerwca spotkali się z nim urzędnicy, w tym przedstawiciele Ministerstwa Obrony i struktur siłowych. Według niego przekazali mu wiadomość dla prezydenta Rosji. Bloger nie wyjaśnił, dlaczego urzędnicy mieli wybrać właśnie jego.
„Jeśli nie udzieli (Putin) audiencji na żywo, opowiem całą prawdę o tym, co dzieje się teraz u nas w kraju” — powiedział.
Zarzuty wobec dowódców
W nagraniu Łunin stwierdził, że rosyjscy żołnierze są karani przez dowódców za odmowę wykonywania rozkazów oraz oddawania pieniędzy. Oskarżył dowództwo o przemoc, tortury i ukrywanie losu żołnierzy.
„W tej chwili dziesiątki, setki, tysiące naszych żołnierzy siedzą w zindanach (prowizoryczne cele znajdujące się pod ziemią), ukarani przez swoich dowódców. Siedzą, gniją, są poddawani torturom i przemocy ze strony tak zwanego gestapo. Za to, że odmówili wykonywania głupich, samobójczych rozkazów. Za to, że odmówili oddawania swoich środków finansowych. I ostatecznie są zerowani, robi się z nich zaginionych bez wieści. Władimirze Władimirowiczu, proszę zwrócić na to uwagę, proszę zaprosić mnie do siebie. Konsekwencje będą bardzo poważne. Jeśli w najbliższym czasie nie przyjadę na Kreml i nie wystąpię na żywo, obok pana, armia obróci swoją broń przeciwko Kremlowi, ja tylko przekazuję wiadomość” — mówił Łunin.
Wojskowy zapowiedział, że jeśli jemu lub jego rodzinie coś się stanie, będzie to sygnał do rozpoczęcia działań.
„Przekazuję wiadomość, nic więcej. Nie jestem przywódcą powstania. Przyjechali do mnie z jednej prostej przyczyny: dlatego, że nie można mnie kupić, dlatego, że prezydent mnie usłyszał (” — dodał Łunin.
Reakcja Kremla
W piątek do sprawy odniósł się rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow. Potwierdził, że Kreml wie o apelu Łunina do Putina, ale nie zapoznał się jeszcze szczegółowo z jego treścią.
„Powiedziano nam, że istnieje taki apel, ale na razie nie zdążyliśmy się z nim zapoznać. Dlatego nie mówiłbym niczego” — oświadczył Pieskow.
„Sądząc z państwa słów, są tam jakieś dość dziwne sformułowania, najpierw trzeba się z tym zapoznać” — dodał.
Wcześniejsze nagrania Łunina
Łunin już wcześniej publikował wpisy i filmy krytyczne wobec rosyjskich władz. W jednym z nich ostrzegał, że w kraju „rozpocznie się rzeź”, jeśli Kreml nie pozwoli mu opowiedzieć na żywo o sytuacji w armii i państwie.
Mężczyzna twierdzi, że od pewnego czasu otrzymuje groźby. Utrzymuje też, że został wyrzucony z armii w 2025 roku po opublikowaniu w internecie nagrania pokazującego wysłanie dwóch żołnierzy na misję bojową bez broni.
Nie pierwszy bunt wojskowych?
Groźba Łunina przywołuje skojarzenia z buntem Grupy Wagnera z 2023 roku, gdy najemnicy tej formacji weszli do Rostowa nad Donem. Jej dowódca Jewgienij Prigożyn zagroził wówczas, że jego siły zablokują miasto i ruszą w kierunku Moskwy, jeśli nie spotkają się z nimi najwyżsi rosyjscy urzędnicy.
Prigożyn oskarżył ministerstwo obrony o „oszukiwanie” obywateli kraju co do powodów inwazji na Ukrainę. Stwierdził również, że Kreml mógł uniknąć wojny, negocjując z prezydentem Ukrainy.
Grupie udało się jednak porozumieć z władzami, a jednostki wróciły do swoich baz. W negocjacjach miał pośredniczyć Aleksandr Łukaszenko.






























