Izrael analizuje możliwość uzyskania dostępu do portu Berbera w Somalilandzie – podał Defence-Network. Lokalizacja naprzeciw Jemenu mogłaby umożliwić izraelskiej marynarce monitorowanie działań Huti i Iranu w Zatoce Adeńskiej oraz południowej części Morza Czerwonego.
Izrael rozważa ustanowienie obecności morskiej w porcie Berbera w Somalilandzie – podał Defence-Network. Nowe relacje między stronami mogłyby umożliwić izraelskiej marynarce wojennej wykorzystywanie tego miejsca do rozmieszczania okrętów podwodnych typu Dolphin.
Port Berbera leży naprzeciw Jemenu. Z punktu widzenia Izraela położenie to ma znaczenie strategiczne, ponieważ pozwalałoby monitorować aktywność jemeńskich Huti oraz Iranu w Zatoce Adeńskiej i południowej części Morza Czerwonego.
Zobacz też: Nieuznawana republika separatystyczna otworzyła przedstawicielstwo w Izraelu
Zobacz też: Wobec zakusów Izraela Somalia podpisała umowę o współpracy wojskowej z Saudami
Według Defence-Network co najmniej jeden izraelski okręt podwodny typu Dolphin został już wysłany w rejon Zatoki Perskiej w związku z możliwą eskalacją ze strony Iranu. Jednostki tej klasy pełnią również inne zadania, w tym ochronę izraelskich platform gazowych na szelfie oraz nadzór nad ważnymi szlakami morskimi na Morzu Śródziemnym.
Okręty podwodne typu Dolphin mogą przenosić różne rodzaje pocisków. Wśród nich wymieniane są opracowane w Izraelu pociski manewrujące Popeye Turbo, których zasięg szacowany jest na co najmniej 1500 km.
Władze Somalilandu miały już pozytywnie odnieść się do izraelskich inwestycji i otworzyć dostęp do swoich portów. Na razie nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia długotrwałego stacjonowania izraelskich okrętów podwodnych w Berberze.
Sprawa wpisuje się w szerszy kontekst zainteresowania Somalilandem. Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa rozważa uznanie Somalilandu w zamian za zgodę na utworzenie bazy morskiej.
Kresy.pl/defence-network.com






























