Wołodymyr Hrojsman zwrócił Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, który otrzymał w 2011 roku jako mer Winnicy. Były premier Ukrainy oświadczył, że robi to „w geście solidarności z Ukrainą i prezydentem Zełenskim”.
Były premier Ukrainy Wołodymyr Hrojsman zwrócił Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. Odznaczenie otrzymał w 2011 roku, gdy był merem Winnicy, za rozwój współpracy regionalnej z polskimi miastami.
Hrojsman poinformował o swojej decyzji w związku ze sporem polsko-ukraińskim, w którym znalazła się także Winnica. Były szef ukraińskiego rządu podkreślił, że zwrot orderu ma być gestem solidarności z władzami na Ukrainie.
„Zwracam order w geście solidarności z Ukrainą i prezydentem Zełenskim. Nie z urazą wobec narodu polskiego, lecz z głębokim szacunkiem dla niego i wdzięcznością za wszystkie lata wsparcia, za miliony Polaków, którzy po 24 lutego otworzyli swoje serca i domy dla naszych ludzi” – napisał Hrojsman.
Były premier Ukrainy zaznaczył, że sąsiedzi mający tak długą i złożoną wspólną historię mogą różnie patrzeć na przeszłość. Według niego jest to zjawisko naturalne, ale przeszłość nie powinna być ważniejsza od wspólnej przyszłości.
„Jest coś, co nie podlega negocjacjom: dziś trwa wojna. Prawdziwym wrogiem jest Rosja. I dopóki ta wojna trwa, nie możemy sobie pozwolić na spory o przeszłość. Właśnie do tego dąży Moskwa: aby Warszawa i Kijów patrzyły nie przed siebie, lecz wstecz” – stwierdził Hrojsman.
W swoim oświadczeniu były premier podkreślił również znaczenie relacji między Polską a Ukrainą. Jak napisał, sojusz obu państw nie wynika wyłącznie z deklaracji politycznych, lecz z ich wspólnego interesu bezpieczeństwa.
„Ukraina i Polska są strategicznymi sojusznikami. Nie dlatego, że jest to zapisane w deklaracjach. Dlatego, że nasze bezpieczeństwo, nasza wolność, nasze miejsce w Europie są nierozłączne” – dodał.
W sobotę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że odesłał Order Orła Białego prezydentowi Karolowi Nawrockiemu.
Decyzja polskiego prezydenta o odebraniu odznaczenia Zełenskiemu była związana z nadaniem jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”. Sprawa wywołała napięcie w relacjach polsko-ukraińskich i serię reakcji po stronie ukraińskiej.
Czytaj: „Prób bólu został przekroczony”. Prezydent tłumaczy swoją decyzję o odebraniu Orderu
Prezydent Nawrocki, ogłaszając swoją decyzję w opublikowanym nagraniu, podkreślił, że nie jest ona „przeciwko narodowi ukraińskiemu” i „nie oznacza zmiany strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa”. Dodał, że „nic się nie zmieniło” w kwestii wsparcia Ukrainy w walce z Rosją.
Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu z Konfederacji, odniósł się w sobotę w Polsat News do relacji polsko-ukraińskich oraz sprawy upamiętniania przez Ukrainę osób związanych z UPA. Polityk ocenił, że symboliczna decyzja wobec Ukrainy nie jest, wbrew części opinii, szczególnie dotkliwa dla Kijowa.
„Nie, to nie jest absolutnie dotkliwe ani dla Zełenskiego, ani dla Ukrainy. To jest symboliczny gest, który pokazuje, że państwo polskie nie zapomina o swoich ofiarach” – powiedział Bosak.
Zobacz też: Media: Zełenskiego ostrzegano przed nazwą „Bohaterów UPA”. Miał powiedzieć: „Pie…ć Polskę i Polaków”
Zobacz też: Wyborcza: Prezydent Ukrainy zachował się jak trzeba
Wicemarszałek Sejmu zarzucił władzom na Ukrainie prowadzenie wobec Polski gry w sprawie ekshumacji polskich ofiar. Jak mówił, Polska ma dość sytuacji, w której strona ukraińska ogranicza zakres zgód na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne.
Kresy.pl/Facebook






























