16 czerwca podczas szczytu G7 we Francji, Wielka Brytania ogłosiła finansowanie w wysokości 210 mln funtów na dostawy wzbogaconego uranu dla ukraińskiej spółki Energoatom. Londyn zapowiedział także kolejny pakiet sankcji wymierzonych w rosyjską „flotę cieni”, sieci finansowe i podmioty zaangażowane w zaopatrzenie rosyjskiego sektora zbrojeniowego.
Z komunikatu brytyjskiego rządu wynika, że środki zostaną udostępnione w ramach UK Export Finance. Mają umożliwić brytyjskiej spółce Urenco dostawy wzbogaconego uranu dla Energoatomu, który odpowiada za ponad połowę produkcji energii elektrycznej na Ukrainie. Porozumienie w tej sprawie zostało uzgodnione przez premiera Keira Starmera i Wołodymyra Zełenskiego podczas ich spotkania w Downing Street w ubiegłym tygodniu.
Brytyjski rząd podkreślił, że finansowanie ma zapewnić działanie ukraińskich elektrowni jądrowych przez najbliższe dwa lata. Według Londynu ma to wzmocnić odporność Ukrainy przed kolejną zimą oraz rosyjskimi uderzeniami w infrastrukturę energetyczną.
„Będziemy wspierać Ukrainę tak długo, jak będzie trzeba, a to ogłoszenie to potwierdza. Putin powinien wycofać swoje czołgi, zakończyć barbarzyńskie ataki i usiąść do stołu negocjacyjnego” — oświadczył Starmer.
Brytyjski premier zapowiedział również nowy pakiet sankcji wobec Rosji. Restrykcje mają uderzyć w statki wykorzystywane do obchodzenia ograniczeń nałożonych na eksport rosyjskiej ropy i gazu, a także w sieci finansowe oraz podmioty uczestniczące w pozyskiwaniu zachodnich technologii dla rosyjskiego sektora obronnego.
Reuters podał, że sankcjami objęto m.in. bankową część rosyjskiego Yandeksu, dwa inne banki, jednego z największych rosyjskich ubezpieczycieli Rosgosstrach, ponad 20 tankowców oraz kilka jednostek przewożących skroplony gaz ziemny. Według agencji Wielka Brytania po raz pierwszy wśród państw G7 objęła sankcjami statki powiązane z rosyjskim projektem Arctic LNG 2.
Nowe restrykcje dotyczą także sieci skupionej wokół firmy Neptune, którą Londyn uznał za strukturę przykrywkową rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU. Według brytyjskich władz miała ona pozyskiwać towary i technologie dla rosyjskiego sektora obronnego.
Zapowiedź sankcji pojawiła się po operacji brytyjskich sił wobec tankowca SMYRTOS. 14 czerwca Royal Marines oraz funkcjonariusze National Crime Agency weszli na pokład jednostki na kanale La Manche. Operacja trwała sześć godzin i była prowadzona przy wsparciu lotnictwa, okrętów HMS Sutherland i HMS Ledbury oraz we współpracy z Francją. Statek miał zostać skierowany na kotwicowisko u południowych wybrzeży Anglii.
„Ta operacja zadaje kolejny cios Rosji i przypomina tym, którzy zasilają wojnę Putina na Ukrainie, że nie mogą się ukryć” — oświadczył Starmer po przejęciu jednostki.
Brytyjskie Ministerstwo Obrony przekazało, że Londyn objął sankcjami prawie 600 jednostek rosyjskiej „floty cieni”. Resort twierdzi, że flota licząca ponad 700 statków odpowiada za przewóz 75 proc. rosyjskiej ropy objętej sankcjami, a jej ograniczanie ma zmniejszać środki dostępne Moskwie na prowadzenie wojny przeciwko Ukrainie.































