Bułgaria nie planuje przekazywać Ukrainie kolejnej pomocy wojskowej – oświadczył minister obrony Dimitar Stojanow. Według niego wojny nie da się rozstrzygnąć na polu walki, a strony powinny rozpocząć rozmowy o „sprawiedliwym pokoju”.
Bułgaria nie będzie już przekazywać Ukrainie uzbrojenia – oświadczył minister obrony Dimitar Stojanow podczas konferencji prasowej w Sofii. Jego wypowiedź przytoczyła agencja BTA.
Szef bułgarskiego resortu obrony stwierdził, że wojny na Ukrainie nie da się rozstrzygnąć militarnie. Wezwał jednocześnie do rozpoczęcia negocjacji, które miałyby doprowadzić do zakończenia działań wojennych.
„Już jasno stwierdziliśmy, że wojna na Ukrainie nie zostanie rozwiązana na polu walki. Widzimy wojnę pozycyjną i bez względu na to, ile broni zostanie zgromadzone, jedynym skutkiem jest utrata ludzkiego życia. Czas usiąść do stołu negocjacyjnego, czas szukać sprawiedliwego pokoju, który powinien zostać określony przez obie strony” – powiedział Stojanow.
Zobacz też: Prezydent Bułgarii: Jeśli Ukraina chce wstąpić do UE musi spełnić wszystkie warunki
Minister podkreślił, że w tym procesie bardzo ważna jest rola Unii Europejskiej. Zapowiedział jednak, że Sofia nie zamierza przekazywać ukraińskiej armii dodatkowej broni.
„Ukraina potrzebuje ludzi, nie broni. Ma wystarczająco dużo broni, dlatego nie planujemy dostarczać ukraińskiej armii dodatkowego uzbrojenia” – oświadczył szef bułgarskiego resortu obrony.
Od 2022 roku Bułgaria przeznaczyła dla Ukrainy 13 pakietów pomocy wojskowej, ale nie ujawniała ich wartości ani zawartości.
Bułgaria jest jednym z największych producentów amunicji typu sowieckiego w Unii Europejskiej. Miało to duże znaczenie dla Kijowa na początku wojny rosyjsko-ukraińskiej. Choć ówczesny rząd oficjalnie odmawiał bezpośredniego przekazywania pomocy wojskowej, bułgarska amunicja trafiała na Ukrainę poprzez eksport do innych państw UE.
W marcu 2026 roku Bułgaria dołączyła do inicjatywy PURL, która zakłada zakup amerykańskiej broni dla Ukrainy.
W kwietniu wybory parlamentarne w Bułgarii wygrała partia Postępowa Bułgaria, kierowana przez byłego prezydenta Rumena Radewa. Ugrupowanie zdobyło 44,59 proc. głosów i będzie miało samodzielną większość w nowo wybranym parlamencie.
W ubiegłym miesiącu stwierdził, że Unia Europejska powinna odegrać główną rolę w rozmowach z Rosją w sprawie zakończenia wojny na Ukrainie.
Kresy.pl/BTA
































