
Pełczyńska-Nałęcz broni Szeptyckiego. Krytykę jego obecności w rządzie nazywa „chorymi, à la faszystowskimi poglądami” [+VIDEO]
/1 Komentarz/w polityka, Polska, Polska, Ukraina, Wydarzenia /Przez Mateusz PławskiKatarzyna Pełczyńska-Nałęcz skrytykowała Dorotę Gawryluk za wypowiedź dotyczącą ukraińskiego pochodzenia wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego. Minister funduszy i polityki regionalnej uznała, że wspominanie o pochodzeniu Szeptyckiego to „chore, à la faszystowskie poglądy”.
Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odniosła się w poniedziałek w RMF FM do piątkowej wypowiedzi wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego o UPA i Żołnierzach Wyklętych. Polityk Polski 2050 skrytykowała dziennikarkę Dorotę Gawryluk, która wcześniej pytała, jak to możliwe, że „człowiek o pochodzeniu ukraińskim, reprezentujący ukraińskie interesy” jest wiceministrem w polskim rządzie.
Sprawa dotyczy wypowiedzi Szeptyckiego z anteny TOK FM. Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego mówił w piątek o ukraińskiej pamięci historycznej oraz sporze po decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek nazwy „Bohaterów UPA”. Ocenił, że sama decyzja była „nierozważna”, ale reakcję strony polskiej określił jako „szkodliwą i nerwową”.
Pytany o miejsce UPA w ukraińskiej świadomości historycznej, Szeptycki stwierdził, że formacja ta jest na Ukrainie postrzegana przede wszystkim jako organizacja walcząca przeciw Sowietom.
„UPA to była formacja, która niezależnie od tego, o czym pan mówi, o Zbrodni Wołyńskiej, walczyła o niepodległość Ukrainy. Walczyła w ramach tego ukraińskiego imaginarium przede wszystkim z Sowietami. I to była taka walka beznadziejna” — powiedział wiceminister.
Następnie porównał członków Ukraińskiej Powstańczej Armii do polskiego podziemia antykomunistycznego.
„To byli tacy trochę – ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi konotacjami tego słowa – ukraińscy żołnierze niezłomni” — stwierdził Szeptycki.
Do tych słów odniosła się Dorota Gawryluk w programie „Kalejdoskop Wydarzeń” na antenie Polsat News. Dziennikarka podkreśliła, że porównania UPA do Żołnierzy Wyklętych dokonuje wiceminister nauki, który jest również wykładowcą.
„Porównywanie UPA do Żołnierzy Niezłomnych. Robi to wiceminister nauki, który jest wykładowcą, uczy młodzież na dziennikarstwie. Tutaj też. Natomiast on jest Ukraińcem. To jest Ukrainiec ze Związku Ukraińców w Polsce” — powiedziała Gawryluk.
Prowadząca przypomniała też wcześniejsze stanowisko Szeptyckiego wobec sporu o Wołyń i UPA.
„On zawsze sprzeciwiał się podnoszeniu kwestii Wołynia na poziom stosunków polsko-ukraińskich. Również gloryfikował UPA, »chwała bohaterom« podpisywał pod zdjęciami banderowskimi” — mówiła.
„Zastanawiam się, jak to jest możliwe, że człowiek o pochodzeniu ukraińskim, reprezentujący ukraińskie interesy, jest wiceministrem w polskim rządzie” — stwierdziła.
W poniedziałek w RMF FM Pełczyńska-Nałęcz została zapytana o tę sprawę. Minister najpierw mówiła, że Polska powinna szerzej docierać z prawdą o rzezi wołyńskiej do Ukraińców.
„Jeżeli zależy nam na tym, żeby prawda o rzezi wołyńskiej jak najszerzej sięgała w głąb narodu ukraińskiego, Ukrainy i Ukraińców, to mamy jak najwięcej na ten temat produkować rzeczy po ukraińsku i po prostu zalewać ich tą wiedzą, prawdą. Bo dzisiaj ta prawda, ona nie popłynie, jak widać, od prezydenta Zełenskiego, choć powinniśmy się tego twardo domagać, natomiast nie widzę powodu dlaczego nie ma płynąć od nas” — mówiła polityk.
Pytana o porównanie UPA do Żołnierzy Wyklętych, Pełczyńska-Nałęcz oceniła, że słowa Szeptyckiego były wyjątkowo niefortunne.
„Nie. To są oczywiście słowa wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego. Ujął to w słowach moim zdaniem super niefortunnych, natomiast absolutnie nie powinno się zdarzyć to, żeby był krytykowany za to, jakie ma poczucie etniczne. Jest polskim obywatelem, bo to się dalej dzieje. I to jest chore. Rozumiem, że Amerykanie mieli wyeksmitować i w ogóle nie słuchać Brzezińskiego, bo miał poczucie, że jest Polakiem. Co to są w ogóle za jakieś… à la faszystowskie poglądy” — powiedziała minister funduszy i polityki regionalnej.
Pani @Kpelczynska proszę nie manipulować i przypisywać faszyzmu redaktor Gawryluk
Ona powiedziała o pochodzeniu ukraińskim i reprezentowaniu ukraińskich interesów
Sama podkreśla pani w tym wywiadzie, że musimy zalewać Ukraińców prawdą historyczną, tymczasem wiceminister… pic.twitter.com/IVrfPT5G3e
— Wolność__Słowa (@WolnoscO) June 8, 2026
Szeptycki deklarował publicznie, że jest przedstawicielem ukraińskiej mniejszości narodowej. Opisywaliśmy też jego wcześniejsze wypowiedzi i aktywność w mediach społecznościowych, m.in. wpis „Chwała bohaterom!” zamieszczony pod materiałem pokazującym groby ukraińskich żołnierzy, na których obok flag Ukrainy widoczne były czerwono-czarne flagi banderowskie. Zwracaliśmy również uwagę, że wiceminister reagował na materiały dotyczące publikacji promujących koncepcję „Wielkiej Ukrainy”, obejmującą m.in. Chełm i Przemyśl, koncentrując się na stwierdzeniu, że „Krym jest ukraiński”.
Szeptycki kilkakrotnie atakował też Kresy.pl po publikacjach dotyczących jego stanowiska wobec relacji polsko-ukraińskich i historii OUN-UPA. W lutym nazwał redakcję „ruskimi trollami”, a w marcu, odnosząc się do artykułu udostępnionego przez prof. Stanisława Żerkę, określił portal mianem „kremlowskiego”. Wcześniej krytykował też prof. Żerkę za ocenę akcji „Wisła” jako elementu polskiej racji stanu.














_02.jpg)














