Władimir Putin oświadczył, że Rosja użyła pocisku Oriesznik przeciwko Ukrainie, aby obserwować rozproszenie jego głowic. Według rosyjskiego przywódcy dane te mają posłużyć do podejmowania decyzji o przyszłym „pełnoskalowym” wykorzystaniu tego systemu.
Władimir Putin oświadczył podczas spotkania z szefami agencji informacyjnych, że Rosja przeprowadziła uderzenie pociskiem Oriesznik przeciwko Ukrainie w miejscu, w którym mogła wygodnie obserwować działanie głowic. Wypowiedź rosyjskiego przywódcy przytoczyły rosyjskie media.
Putin przekonywał, że na terytorium Ukrainy nie doszło do „ani jednego bojowego użycia Oriesznika” w pełnym znaczeniu tego określenia. Według niego Rosja wcześniej testowała podobne systemy na poligonach, ale nie sprawdzała samego Oriesznika.
„Testowaliśmy podobne systemy na poligonach, ale nie testowaliśmy Oriesznika. I to nie jest użycie bojowe. Ogólnie rzecz biorąc, faktycznie nie mieliśmy bojowego użycia Oriesznika na terytorium Ukrainy w pełnym znaczeniu tego słowa. A ostatnie uderzenie, powiem szczerze, ujawnię wam wielką wojskową tajemnicę państwową – po prostu uderzyliśmy tam, gdzie wygodnie było obserwować skutki” – powiedział Putin.
Rosyjski przywódca dodał, że chodziło o ataki na miasto Biała Cerkiew oraz na tymczasowo okupowane terytorium obwodu donieckiego. Jak twierdził, po uderzeniu rosyjskie siły skierowały w te miejsca drony, aby śledzić rozproszenie oddzielających się głowic.
„Policzyliśmy co do milimetra. Wszystko, dokąd poleciało. To dla nas ważne, aby w przyszłości podejmować decyzje o pełnoskalowym użyciu Oriesznika. Przeciwko wyznaczonym celom, także na obszarach miejskich” – oświadczył Putin.
W nocy z 23 na 24 maja Rosja przeprowadziła zmasowany atak kombinowany na Ukrainę. Według ukraińskich Sił Powietrznych użyto 90 rakiet oraz 600 dronów różnych typów, w tym pocisków Oriesznik.
24 maja władze w Kijowie podały, że w wyniku rosyjskiego ataku zginęły dwie osoby, a 78 zostało rannych
Kresy.pl/Ukraińska Prawda





























