Według CEPA ukraińskie drony coraz skuteczniej uderzają w rosyjskie szlaki zaopatrzenia prowadzące przez okupowane południe Ukrainy w stronę Krymu. Kampania, określana przez władze w Kijowie jako „blokada logistyczna”, ma obejmować niszczenie ciężarówek i cystern daleko za linią frontu.
Ukraińskie drony coraz mocniej uderzają w rosyjskie linie zaopatrzenia na okupowanych terenach południowej Ukrainy — pisze CEPA. Według ośrodka efektem obecnej przewagi Kijowa w technologiach bezzałogowych jest rosnąca presja na trasy łączące Rosję z Krymem.
Minister transformacji cyfrowej Ukrainy Mychajło Fedorow określił tę kampanię 27 maja jako „blokadę logistyczną”. Chodzi o ataki na drogi wykorzystywane przez rosyjską armię do transportu zaopatrzenia na południowy odcinek frontu i na Krym.
Według CEPA w sieci pojawia się coraz więcej nagrań zniszczonych rosyjskich ciężarówek. Jeden z analityków korzystających z otwartych źródeł określił liczbę takich materiałów jako „oszałamiającą”. Inni zwracają uwagę na skargi rosyjskich blogerów wojennych, którzy opisują straty zadawane przez ukraińskie drony.
Zobacz też: Ukraina informuje o ataku dronów na Krym. Brak potwierdzenia ze strony Rosji [+VIDEO]
Jeden z analityków mapujących uderzenia wskazał, że ponad 125 rosyjskich ciężarówek zostało zniszczonych daleko od linii frontu, przy czym większość trafiono w maju. CEPA podkreśla, że długofalowe skutki tej kampanii są poważne, choć obecnie trudne do dokładnego oszacowania.
Najmocniej atakowana ma być m.in. trasa Donieck–Mariupol. Według doniesień ukraińskie drony uderzały także w pojazdy na szlaku Mariupol–Rostów, w tym około 150 km od frontu. Grupa monitorująca Oko Gora informowała 26 maja, że w ciągu trzech tygodni udokumentowano ponad 60 spalonych ciężarówek i cystern na trasach M14 oraz H20. Dane te nie obejmują pojazdów lekko i średnio uszkodzonych.
Rosyjski bloger wojenny Rybar ostrzegł, że „nie ma już tyłów”, a poruszanie się po drogach w pobliżu frontu staje się „loterią”.
CEPA wskazuje, że jednym z kluczowych narzędzi Ukrainy stał się dron Hornet. Dzięki łączności opartej na Starlinku oraz wspomaganemu sztuczną inteligencją celowaniu może on operować daleko za linią frontu. Serhij Sternenko, doradca ukraińskiego rządu, twierdził niedawno, że ukraiński dron FPV typu quadcopter trafił cel w odległości 102 km.
George Barros z Instytutu Badań nad Wojną ocenił, że Ukraina ma obecnie „niewielką przewagę” w technologiach i innowacjach dronowych. Według niego, jeśli Kijów zintensyfikuje kampanię przeciwko rosyjskim szlakom zaopatrzenia, rosyjska logistyka na całym teatrze działań będzie systematycznie słabnąć.
Zobacz też: Rosyjski generał na pokładzie rozbitego samolotu na Krymie? W katastrofie zginęło 29 osób
Oficer z grupy dronowej 1 Korpusu „Azow” powiedział, że celem nie jest całkowite zatrzymanie rosyjskiej logistyki, lecz ograniczenie przepływu ładunków na tyle, by osłabić działania na froncie. „Lepiej dla nas zniszczyć trzy ciężarówki dostarczające amunicję niż działo, które ją wystrzeliwuje, bo to będzie znacznie skuteczniejsze” — powiedział.
Według CEPA Rosja przez lata wzmacniała lądowy korytarz przez okupowane południe Ukrainy, aby zmniejszyć zależność od Mostu Krymskiego. Teraz także ten system coraz częściej znajduje się pod presją ukraińskich dronów.
Kresy.pl/CEPA




























