PKP Intercity przygotowuje postępowanie na zakup co najmniej 20 pociągów dużych prędkości. Nowe składy mają osiągać co najmniej 320 km/h, a dostawy mają rozpocząć się od 2032 roku. Wśród potencjalnych dostawców są firmy z Francji, Niemiec i Japonii, przy czym resort chce też udziału polskich firm w produkcji.

Do 29 maja firmy zainteresowane dostawą pociągów dużych prędkości dla PKP Intercity mają złożyć dokumenty w procesie prekwalifikacji. Przewoźnik przygotowuje się do zakupu następców Pendolino, które mają osiągać co najmniej 320 km/h.

W pierwszym etapie PKP Intercity planuje zakup co najmniej 20 składów. Opcja rozszerzona przewiduje nabycie nawet 35 pociągów. Nowy tabor ma pozwolić na rozwój połączeń krajowych i międzynarodowych, w tym tras z Warszawy do Berlina i Szczecina przez Poznań oraz do Wrocławia przez Łódź.

System szybkich pociągów ma powstać także w ramach inwestycji Centralnego Portu Komunikacyjnego. Pociągi mają kursować z Warszawy do nowego lotniska co 15 minut, a na trasie do Łodzi co pół godziny.

Następca Pendolino od 2032 roku

„Do realizacji takiej siatki potrzebujemy codziennie 17 składów w ruchu, dlatego planujemy zakup co najmniej 20 pociągów. Opcja rozszerzona zakłada nawet 35 składów, co pozwoliłoby rozwijać ofertę krajową i międzynarodową jeszcze szybciej” — powiedział w rozmowie z „Forsalem” prezes PKP Intercity Janusz Malinowski.

Spośród podmiotów, które przejdą etap wstępny, dostawca ma zostać wybrany w sierpniu 2027 roku. Dostawy taboru mają rozpocząć się od 2032 roku.

Resort chce udziału polskich firm

Resort infrastruktury chce, aby w produkcji uczestniczyły polskie firmy. Obecnie żadna krajowa spółka, jak Pesa czy Newag nie produkuje jednak taboru high-speed. Ich możliwości technologiczne kończą się na poziomie około 200 km/h, co jest niewystarczające wobec wymagań stawianych przez projekt KDP.

Rozwiązaniem może być udział polskich zakładów w konsorcjum albo uruchomienie produkcji w Polsce przez zagranicznego dostawcę.

Takie rozwiązanie zaproponował niemiecki Siemens, który zaprosił do współpracy Newag. Udział w postępowaniu zapowiedział także japoński Hitachi, oferujący pociągi ETR1000, znane we Włoszech jako Frecciarossa 1000.

Wstępne deklaracje producentów wskazują, że udział polskich firm będzie skoncentrowany wokół:

  • utrzymania i serwisowania taboru przez nawet 30 lat,
  • prac wykończeniowych i montażowych,
  • testów i przygotowania pojazdów do eksploatacji,
  • wybranych elementów współpracy technologicznej.

To właśnie segment utrzymania może okazać się najważniejszym obszarem dla krajowych podmiotów – zarówno pod względem skali zatrudnienia, jak i długoterminowych przychodów. W Europie standardem staje się wydłużanie życia pociągów dużych prędkości nawet do 40–45 lat, co oznacza dekady pracy przy ich obsłudze.

Jednocześnie warto zauważyć, że zdecydowana większość ruchu na przyszłej sieci KDP będzie obsługiwana przez wolniejsze pociągi (ok. 200 km/h), których produkcja może być już w zasięgu polskiego przemysłu. Segment high-speed pozostanie jednak domeną globalnych graczy.

Alstom chce zaproponować Avelia Stream

Według ustaleń „Forsala” do przetargu, prawdopodobnie samodzielnie, ma stanąć również francuski Alstom. Firma ma w Polsce zakłady m.in. w Chorzowie i Wrocławiu, a PKP Intercity chce zaproponować pociągi z rodziny Avelia Stream.

„Będziemy składać dokumenty. Jako Alstom mamy pociągi dużych prędkości z rodziny Avelia Stream. Skorzystamy zatem z naszych wieloletnich doświadczeń. Na tym etapie nie informujemy, czy będzie to oferta własna, czy w konsorcjum. Przypominamy, że obecnie chodzi o dokumenty w procesie prekwalifikacji” — powiedziała w rozmowie z „Forsalem” prezes Alstom Polska Beata Rusinowicz.

Seria Avelia Stream obejmuje kilka modeli pociągów dużych prędkości. Wśród nich znajdują się składy Horizon, zdolne do jazdy z prędkością ponad 320 km/h. Pociągi tego typu są dostarczane m.in. do Francji i Maroka oraz występują w wersji jedno- i dwupokładowej.

Już w marcu pojawiły się doniesienia, że francuski Alstom, japoński Hitachi Rail oraz niemiecki Siemens Mobility – przygotowują się do walki o strategiczny kontrakt PKP Intercity na pociągi dużych prędkości.

Każdy z koncernów przedstawia nieco inną wizję udziału Polski w projekcie:

  • Siemens Mobility rozwija współpracę z Newagiem, zakładając częściowy transfer wiedzy i wykorzystanie krajowych zdolności produkcyjnych, ale bez przenoszenia kluczowej produkcji.
  • Hitachi Rail sygnalizuje chęć realizacji możliwie dużej części kontraktu w Polsce, jednak uzależnia to od finalnego modelu biznesowego.
  • Alstom wskazuje na możliwość prowadzenia w Polsce prac wykończeniowych, testów oraz przygotowania składów do eksploatacji, przy zachowaniu produkcji zasadniczej za granicą.

Wcześniejsze zamówienie na pociągi piętrowe

Francuski Alstom realizuje już dla PKP Intercity kontrakt na dostawę 42 dwupoziomowych pociągów Coradia Max. Składy mają być produkowane w fabryce w Chorzowie i stopniowo trafiać do przewoźnika od 2029 roku. Wartość umowy wynosi 6,9 mld zł.

Latem kolejarze mają pokazać ostateczny projekt pociągu Coradia Max, a w styczniu ma rozpocząć się jego produkcja. Alstom deklaruje, że ma moce produkcyjne do ewentualnej realizacji kolejnego dużego zamówienia od PKP Intercity.

Konkurencyjną propozycję z podobną wyceną złożył również Stadler Polska z zakładem w Siedlcach, jednak została ona odrzucona. Alstom wartość dostaw określił na 4,1 mld zł, a koszt 30-letniego utrzymania na blisko 2,8 mld zł. Z kolei Stadler Polska, zaproponował 4 mld zł za pojazdy i 3,3 mld zł za ich utrzymanie.

Kresy.pl/Forsal

Tagi: ,
forma płatności