Władimir Putin utrzymuje, że po parafowaniu rosyjsko-ukraińskiego dokumentu w Stambule w 2022 roku zadzwonił do niego Emmanuel Macron i mówił, że Ukraina nie może podpisywać umowy „z pistoletem przy skroni”.
Prezydent Rosji Władimir Putin przedstawił własną wersję przyczyn wojny na Ukrainie, oskarżając państwa Zachodu o wykorzystywanie Kijowa do realizacji celów geopolitycznych. Putin przekonywał, że Zachód miał „okłamać wszystkich” w sprawie rozszerzania NATO na wschód. Według niego obietnice składane Rosji na początku lat 90. nie zostały dotrzymane.
„Zaczęli nas okłamywać w sprawie nierozszerzania NATO na wschód na początku lat 90. Mówili nam, że NATO nie przesunie się ani o krok na wschód. No i gdzie oni teraz są?” – powiedział rosyjski prezydent. Według Putina wszystkie te działania miały doprowadzić do obecnej sytuacji. Twierdził, że państwa zachodnie faktycznie prowadzą walkę przeciwko Rosji, wykorzystując do tego Ukrainę.
„Oni walczą przeciwko nam, co stało się już dla wszystkich jasne, rękami Ukrainy” – stwierdził.
Putin:
Macron called me in 2022 and said that Ukraine could not sign documents in Istanbul “with a gun to its head,” and asked me to withdraw troops from Kyiv. pic.twitter.com/L5cP0iiX8c
— Clash Report (@clashreport) May 9, 2026
Zobacz też: Putin oskarża Finlandię o rewizjonizm terytorialny [+VIDEO]
Rosyjski prezydent odniósł się także do negocjacji prowadzonych w 2022 roku w Stambule. Według jego relacji Rosja i Ukraina miały wtedy uzgodnić i parafować dokument porozumienia. Putin twierdził, że później doszło do interwencji zachodnich polityków, którzy mieli zniechęcić Kijów do podpisania umowy.
W tym kontekście wskazał prezydenta Francji Emmanuela Macrona. „Ukraina nie może podpisywać takich dokumentów z pistoletem przy skroni” – miał powiedzieć Macron w rozmowie z Putinem, według relacji rosyjskiego przywódcy. Putin dodał, że Rosja ma nagranie tej rozmowy.
Według niego Macron miał zapytać, czy Rosja może wycofać wojska spod Kijowa.
Następnie oskarżył ówczesnego premiera Wielkiej Brytanii o zablokowanie porozumienia. Brytyjski polityk miał uznać, że umowy nie można podpisać, ponieważ jest „niesprawiedliwa”. „Kto mówi, co jest sprawiedliwe, a co nie? Dlaczego (umowa) jest niesprawiedliwa, jeśli szef ukraińskiego zespołu negocjacyjnego parafował dokument? Kto jest sędzią?” – pytał Putin.
Putin przekonywał również, że Zachód początkowo liczył na „miażdżącą porażkę” Rosji i szybki upadek rosyjskiej państwowości. Według niego ten scenariusz się nie powiódł, a zachodni politycy mieli utknąć w przyjętej wcześniej linii działania.
„Spodziewali się »miażdżącej porażki« Rosji, jak wiemy, rozpadu rosyjskiej państwowości w ciągu kilku miesięcy. To się nie udało. A potem utknęli w tym koleinie i teraz nie mogą się z niej wydostać” – powiedział.
Zobacz też: Macron chce podjąć dialog z Putinem
Kresy.pl/kremlin.ru





























