Centralne Dowództwo Sił Zbrojnych USA wystąpiło o zgodę na rozmieszczenie systemu hipersonicznego Dark Eagle na Bliskim Wschodzie. Pociski mogą razić cele oddalone o 3500 km, co umożliwi uderzenie w obiekty znajdujące się poza zasięgiem innych amerykańskich systemów precyzyjnych. Każdy pocisk kosztuje około 15 mln dolarów, a ich liczba nie przekracza ośmiu.

W czasie zawieszenia broni między USA a Iranem, obowiązującego od 9 kwietnia, Centralne Dowództwo Sił Zbrojnych USA wystąpiło o zgodę na wysłanie systemu hipersonicznego Dark Eagle na Bliski Wschód, co miałoby umożliwić ewentualne uderzenia na cele w Iranie. Według agencji Bloomberg propozycja nie została publicznie ujawniona, a ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.

Wniosek CENTCOM dotyczy rozmieszczenia broni, która nie została jeszcze uznana za w pełni operacyjną. Gdyby Pentagon wyraził zgodę, byłby to pierwszy przypadek użycia lub rozmieszczenia systemu Dark Eagle poza etapem testów poligonowych i przed zakończeniem pełnego procesu certyfikacji.

Powodem wniosku było przesunięcie przez Iran ocalałych wyrzutni poza zasięg amerykańskich pocisków precyzyjnych. Broń ta może razić cele oddalone o ok. 3500 km, dlatego dowództwo uznało, że do neutralizacji irańskich wyrzutni potrzebny jest system o większym zasięgu.

Pocisk może poruszać się z prędkością pięciokrotnie przekraczającą prędkość dźwięku, osiągać ponad 6,1 tys. km/h i korygować trajektorię lotu, aby utrudnić przechwycenie przez systemy obrony przeciwlotniczej. Pełne możliwości systemu pozostają niejawne.

Koszt jednej rakiety produkowanej przez Lockheed Martin szacuje się na około 15 mln dolarów. Każda bateria ma kosztować z kolei ok. 2,7 mld dolarów.

Wniosek CENTCOM wpisuje się w szersze przygotowania Waszyngtonu do dalszej presji na Teheran. Dowódca CENTCOM, admirał Brad Cooper, ma 30 kwietnia przedstawić prezydentowi Donaldowi Trumpowi możliwe warianty dalszych działań wobec Iranu. Wśród nich znajduje się plan krótkiej i intensywnej fali uderzeń, obejmującej także cele infrastrukturalne.

Waszyngton zakłada, że presja wojskowa może skłonić Iran do powrotu do negocjacji i większej elastyczności w sprawie programu nuklearnego. Prezydent Donald Trump odrzucił wcześniej propozycję Teheranu dotyczącą zakończenia konfliktu i otwarcia cieśniny Ormuz, ponieważ Iran chciał odłożyć rozmowy o swoim programie jądrowym.

Po odrzuceniu tej propozycji prezydent USA polecił przygotowania do długotrwałej blokady morskiej Iranu. Celem takiego działania miałoby być ograniczenie eksportu ropy i zwiększenie presji na irańską gospodarkę, aby zmusić Teheran do ustępstw.

Jednocześnie administracja USA bierze pod uwagę wznowienie działań zbrojnych, jeśli Iran nie zmieni stanowiska.

Według portalu Maritime Traffic, USA nie egzekwują w pełni blokady irańskich portów, bo taki charakter miała mieć blokada ogłoszona przez prezydenta Donalda Trumpa 12 kwietnia. 27 kwietnia  informowano, że w ciągu doby przez Cieśninę Ormuz przepłynęło kilka statków handlowych, które zostały przepuszczone zarówno przez Irańczyków, jak i Amerykanów.

Kresy.pl/Bloomberg

Tagi: , , , ,
forma płatności