We wtorek w wywiadzie dla „Der Spiegel” były minister spraw zagranicznych Niemiec Joschka Fischer odniósł się do stanu relacji transatlantyckich oraz przyszłości NATO. W rozmowie wskazał na narastający kryzys zaufania między Europą a Stanami Zjednoczonymi oraz wyraził wątpliwości co do trwałości Sojuszu Północnoatlantyckiego.
W rozmowie Fischer skrytykował działania prezydenta USA Donalda Trumpa. „Z mojego punktu widzenia Trump już w pierwszej kadencji popełnił błąd, wyrzucając do kosza porozumienie nuklearne z Iranem wynegocjowane przez Baracka Obamę i Europejczyków. Tą wojną jak dotąd niczego nie osiągnął” — powiedział były wicekanclerz i minister spraw zagranicznych w dwóch gabinetach Gerharda Schroedera.
Czytaj też: Nowa strategia USA. Niemcy mają mieć najsilniejszą armię w Europie
Fischer odniósł się również do osobistych ocen prezydenta USA. Stwierdził, że jest zadowolony, iż nie musi prowadzić z nim negocjacji, określając go jako „człowieka głęboko niesympatycznego”. Jednocześnie pochwalił kanclerza Niemiec Friedricha Merza za decyzję o niedołączeniu Niemiec do USA i Izraela w wojnie przeciwko Iranowi.
W kontekście relacji transatlantyckich były szef niemieckiej dyplomacji mówił o utracie zaufania. „Zaufanie zostało utracone i nie odzyska się go samą zmianą wyniku wyborów, choć bardzo bym sobie tego życzył” — podkreślił Joschka Fischer. „Kto da gwarancję, że po czterech czy ośmiu latach nie pojawi się znowu nowy Donald Trump?” — dodał.
W tej samej rozmowie Fischer opowiedział się za zmianą podejścia do bezpieczeństwa w Europie. „W przyszłości po prostu nie możemy już polegać na Stanach Zjednoczonych. Śmiem wątpić, czy NATO przetrwa” — powiedział były minister spraw zagranicznych Niemiec.
W związku z tym zaproponował stworzenie „koalicji państw zagrożonych przez Władimira Putina”. W jego ocenie państwa europejskie powinny rozważyć nowe formy współpracy w obszarze bezpieczeństwa w odpowiedzi na działania Rosji.
W wywiadzie poruszono także kwestię odstraszania nuklearnego. Fischer ocenił, że jeśli Stany Zjednoczone wycofają swój parasol nuklearny, debata o europejskiej alternatywie stanie się nieunikniona.
Odnosząc się do relacji z Rosją, były szef niemieckiej dyplomacji podkreślił swoją wieloletnią nieufność wobec Władimira Putina. „Nigdy mu nie ufałem. Jako minister spraw zagranicznych widziałem, jak brutalnie od 1999 roku prowadzona była wojna w Czeczenii. A także jakimi radykalnymi słowami Putin reagował na proeuropejską pomarańczową rewolucję na Ukrainie. Zawsze towarzyszyła mi nieufność” — zaznaczył Fischer.
Zapytany o wcześniejszą politykę zbliżenia Niemiec z Rosją, prowadzoną przez rząd SPD i Zielonych, odpowiedział: „istniała wówczas nadzieja, że uda się z Rosją osiągnąć kompromis na poziomie interesów”.
UE stawia coraz bardziej na własną obronę
W zeszłym tygodniu przywódcy UE zlecili przygotowanie planu działania dotyczącego funkcjonowania unijnej klauzuli wzajemnej pomocy. Decyzja ma związek z wątpliwościami dotyczącymi zaangażowania USA w NATO. Unia Europejska przygotowuje się do przeprowadzenia własnych ćwiczeń wojskowych, mających sprawdzić funkcjonowanie mechanizmu wzajemnej pomocy w przypadku zbrojnej agresji na jedno z państw członkowskich.
25 kwietnia, były sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen w wywiadzie udzielonym brytyjskiemu dziennikowi „The Telegraph”, zaproponował europejską koalicję obronną pod przewodnictwem Wielkiej Brytanii i Francji. Jednocześnie wskazał, że rozwój nowych struktur obronnych powinien uzupełniać NATO, a nie je zastępować, podkreślając znaczenie amerykańskiego parasola nuklearnego dla bezpieczeństwa Europy oraz rolę Stanów Zjednoczonych w strukturach dowodzenia sojuszu. Rasmussen wskazał również, że Ukraina powinna stać się integralną częścią tej struktury.
W tym samym czasie Londyn analizuje utworzenie wspólnego mechanizmu finansowania zbrojeń dla państw północnej Europy. Inicjatywa ma umożliwić tańsze pożyczki na zakup broni i wzmocnienie zdolności odstraszania wobec Rosji. W skład JEF, poza Wielką Brytanią, wchodzą m.in. Norwegia, Finlandia, Szwecja, państwa bałtyckie, a także Dania i Holandia.
Kresy.pl/Der Spiegel





























