Ukraińskie służby ustaliły, że samorządowiec z Połtawy zataił w deklaracjach kolejne 340 mln hrywien o nieznanym pochodzeniu.
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Narodowa Policja ujawniły nowe okoliczności w sprawie deputowanego rady miejskiej w Połtawie, który wcześniej został zdemaskowany w związku z nieprawidłowościami w oświadczeniach majątkowych.
Jak przypomniano, w październiku 2025 roku ustalono, że urzędnik nie wykazał w deklaracjach kryptowalut oraz operacji na aktywach wirtualnych o wartości około 200 milionów hrywien.
Z najnowszych ustaleń wynika, że podejrzany ukrywał dodatkowo 340 milionów hrywien, których źródło pochodzenia nie zostało wskazane w dokumentacji finansowej.
Zobacz też: Oszustwo na dronach dla ukraińskiego wojska. Półtora miliona hrywien strat
Według specjalistów SBU zajmujących się cyberbezpieczeństwem, w latach 2022–2025 radny przekazywał środki na własne portfele kryptowalutowe za pośrednictwem podstawionych osób. Transakcje te nie były ujawniane ani w deklaracjach majątkowych, ani w sprawozdaniach podatkowych.
Na podstawie zgromadzonych dowodów mężczyźnie przedstawiono nowe zarzuty z artykułu 368-5 kodeksu karnego Ukrainy, dotyczącego nielegalnego wzbogacenia.
Za zarzucane czyny grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Śledztwo w sprawie jest kontynuowane. Służby analizują źródła pochodzenia środków finansowych oraz ustalają osoby mogące brać udział w operacjach finansowych.
Działania prowadzone były przez funkcjonariuszy SBU w obwodzie połtawskim we współpracy z Narodową Policją, pod nadzorem Prokuratury Generalnej Ukrainy.

zdjęci z zatrzymania fot: SBU
Kresy.pl/SBU































