BBC: Grecka policja używała imigrantów do zwalczania imigrantów

Śledztwo BBC wskazuje, że na granicy grecko-tureckiej imigranci mieli być werbowani przez policję do siłowego wypychania innych imigrantów. Ustalenia oparto m.in. na dokumentach wewnętrznych oraz relacjach świadków.

Według ustaleń dziennikarskich BBC, grecka policja miała angażować imigrantów do udziału w operacjach wypychania cudzoziemców przez granicę z Turcją. Materiały, w tym dokumenty wewnętrzne służb, wskazują, że proceder mógł być organizowany i nadzorowany przez funkcjonariuszy wyższego szczebla.

Z przekazanych informacji wynika, że rekrutowani cudzoziemcy – określani jako „najemnicy” – uczestniczyli w działaniach polegających na siłowym zawracaniu migrantów bez przeprowadzenia procedur azylowych.

Zobacz też: Grecja założy elektroniczne opaski imigrantom. Nowe prawo ma przyspieszyć deportacje

Śledztwo, prowadzone we współpracy z organizacją Consolidated Rescue Group, rozpoczęło się jesienią 2025 roku po otrzymaniu nagrań mających przedstawiać złe traktowanie migrantów. Choć ich autentyczność nie została w pełni potwierdzona, relacje te mają być spójne z zeznaniami innych źródeł, w tym migrantów, byłych uczestników procederu oraz funkcjonariuszy.

W zgromadzonych materiałach pojawiają się zarzuty poważnych nadużyć. Świadkowie relacjonują przypadki rozbierania migrantów, odbierania im pieniędzy i telefonów, a także stosowania przemocy fizycznej. Jeden z funkcjonariuszy zeznał podczas postępowania dyscyplinarnego, że posiadał informacje o gwałtach na kobietach. Inne relacje mówią o pobiciach do utraty przytomności oraz przeszukiwaniu ciał w poszukiwaniu wartościowych przedmiotów.

Granica w rejonie rzeki Ewros, o długości około 200 kilometrów, stanowi zewnętrzną granicę Unii Europejskiej i jest silnie strzeżona. Według źródeł, operacje pushbacków mogły obejmować nawet setki osób tygodniowo. „Nie ma żołnierza, policjanta ani funkcjonariusza Frontexu w regionie Ewros, który nie wiedziałby, że pushbacki mają miejsce” – przekazało jedno ze źródeł.

Z ustaleń wynika, że w działaniach uczestniczyli migranci pochodzący m.in. z Pakistanu, Syrii i Afganistanu, którzy w zamian mieli otrzymywać pieniądze, telefony lub dokumenty umożliwiające dalsze przemieszczanie się.

W jednym z udokumentowanych przypadków z czerwca 2023 roku grupa migrantów została zaatakowana przez zamaskowane osoby i zmuszona do powrotu na terytorium Turcji. Raport biura praw podstawowych Frontex wskazał, że w zdarzeniu uczestniczyło od 10 do 20 cudzoziemców działających na polecenie greckich funkcjonariuszy. Migranci mieli być poddawani „groźbom śmierci i gwałtu, inwazyjnym przeszukaniom o charakterze seksualnym”, a także bici i okradani.

Greckie władze zaprzeczają tym doniesieniom. Premier Kyriakos Mitsotakis oświadczył, że jest „całkowicie nieświadomy” takich praktyk. Jednocześnie podkreślił, że Grecja chroni swoje granice i nie zamierza powtórzyć błędów związanych z napływem migrantów.

Frontex odrzucił zarzuty o tolerowanie naruszeń, deklarując, że działa na rzecz zgodnego z prawem zarządzania granicami.

Zobacz też: Opuszczenie kraju lub więzienie – Grecja zaostrza prawo migracyjne

Kresy.pl/BBC

Tagi: , , ,
forma płatności