Serbia zgodziła się produkować na swoim terytorium drony we współpracy z izraelskim gigantem zbrojeniowym Elbit Systems. Firma była oskarżana w przeszłości przez ONZ o czerpanie zysków z trwającego ludobójstwa w Strefie Gazy. W zeszłym roku Belgrad podpisał z tym izraelskim przedsiębiorstwem umowę o wartości 1,64 mld dolarów na sprzedaż systemów rakietowych, artyleryjskich oraz dronów.

Na początku marca w Serbii prezydent Aleksandar Vučić zapowiedział szybkie uruchomienie nowej fabryki dronów, wskazując, że będzie to wspólne przedsięwzięcie dwóch partnerów i że zakład może być gotowy już w kwietniu.

Czytaj także: Media: Rumunia może zerwać kontrakt z izraelską firmą. W tle opóźnienia dostaw dronów

Ujawnione później ustalenia BIRN i „Haaretz” wskazały, że partnerem serbskiej strony ma zostać izraelski koncern zbrojeniowy Elbit Systems. Zgodnie z dokumentami oraz informacjami potwierdzonymi przez dwa niezależne źródła, Elbit Systems ma objąć 51 proc. udziałów w spółce, a główna państwowa spółka importowo-eksportowa Serbii Yugoimport-SDPR 49 proc.

Projekt zakłada produkcję dwóch typów dronów przeznaczonych do misji bliskiego i dalekiego zasięgu. Jeden z modeli ma być maszyną ze śmigłowcem, zdolną do przenoszenia ciężkich ładunków amunicji podczas misji krótkiego zasięgu. Drugi ma być bardziej zaawansowanym dronem dalekiego zasięgu, zdolnym do lotu na wysokości do 6000 metrów.

„Ma większą wysokość lotu i większą autonomię operacyjną” — powiedziało anonimowo źródło BIRN o dronie dalekiego zasięgu. „W tym rzecz, bo sami nie jesteśmy w stanie tego osiągnąć”. „Ogólna idea opiera się na transferze technologii, ponieważ nad nią również będą pracować serbscy inżynierowie, a ten dron jest ukoronowaniem całej historii” — dodało źródło.

Według tych ustaleń w projekt mają zostać włączeni również inżynierowie z serbskiej firmy lotniczej UTVA, należącej do SDPR. Dron dalekiego zasięgu ma być bardziej zaawansowany od produkowanego już w Serbii bojowo-rozpoznawczego Pegasusa.

W dokumentach analizowanych przez BIRN jako możliwą lokalizację nowej fabryki wskazano strefę przemysłową Simanovci, około 28 kilometrów na zachód od Belgradu, w obiekcie należącym do grupy Pink Media, firmy prorządowego magnata medialnego Željko Mitrovicia. Po publikacji tych informacji Pink Media Group odrzuciła jednak związek z projektem. „Ta informacja jest całkowicie nieprawdziwa. Ani Željko Mitrovic, ani Pink Media Group nie mają nic wspólnego z tym projektem. Nie brał on udziału i nie bierze udziału w żadnych rozmowach, negocjacjach, umowach ani ustaleniach związanych z tą fabryką dronów” — oświadczyła firma.

Współpraca Izraela i Serbii

W ostatnich latach współpraca zbrojeniowa Serbii i Izraela wyraźnie się rozszerzyła. W 2025 roku Belgrad podpisał z Elbit Systems kontrakt obowiązujący przez pięć lat, o wartości 1,64 mld dolarów, obejmujący sprzedaż systemów rakietowych i artyleryjskich dalekiego zasięgu oraz dronów do użytku taktycznego i operacyjnego. Wcześniej, na początku ubiegłego roku, Elbit Systems sprzedał Serbii zaawansowane systemy artyleryjskie i drony o wartości 335 mln dolarów. W sierpniu zawarto kolejną umowę na dostawę dronów, pocisków dalekiego zasięgu, systemów walki elektronicznej i innego sprzętu wojskowego do Belgradu.

Skala współpracy znalazła odzwierciedlenie także w danych handlowych. Wartość eksportu amunicji i broni z Serbii do Izraela wzrosła 42-krotnie od 2023 roku i na koniec 2025 roku osiągnęła 114 mln euro. Większość tego eksportu została zrealizowana przez SDPR.

Korzyści z nowego przedsięwzięcia ocenił wykładowca polityki zagranicznej na Wydziale Studiów Wojennych King’s College London Vuk Vuksanović. „Obecnie głównym priorytetem rządzącej partii serbskiej jest utrzymanie władzy i aby to osiągnąć, najlepiej nie drażnić Amerykanów, zwłaszcza w kontekście ostatnich działań Trumpa na arenie międzynarodowej” — powiedział BIRN Vuksanović.

Na pytania dotyczące projektu SDPR nie odpowiedziała. Elbit Systems ograniczył się do krótkiej odpowiedzi. „Bez komentarza” — przekazała firma.

Izraelski gigant zbrojeniowy i  oskarżenia o czerpanie zysków z ludobójstwa

Elbit Systems należy do największych firm zbrojeniowych Izraela. Według Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem jest to największy izraelski dostawca sprzętu obronnego, działający w obszarach lotnictwa i kosmonautyki, dowodzenia i kontroli wojsk lądowych i morskich, komunikacji, wywiadu, nadzoru i rozpoznania. W marcu „The Jerusalem Post” opisał Elbit Systems jako największą izraelską spółkę notowaną na giełdzie w Tel Awiwie pod względem wartości rynkowej.

Równocześnie firma pozostaje przedmiotem krytyki w związku z jej rolą w działaniach prowadzonych przez Izrael w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu. W raporcie z czerwca 2025 roku Specjalna Sprawozdawczyni ONZ ds. Okupowanych Terytoriów Palestyńskich Francesca Albanese wymieniła Elbit Systems wśród firm czerpiących zyski z trwającego ludobójstwa w Strefie Gazy. W tym samym opracowaniu opisała wykorzystywanie dronów opracowanych i dostarczonych przez Elbit Systems do nadzoru oraz przekazywania informacji wywiadowczych o celach.

„Drony używane przez Izrael zyskały zautomatyzowane systemy uzbrojenia i zdolność do latania w formacji roju” — napisała Francesca Albanese w raporcie przywoływanym przez BIRN.

W tym samym raporcie Elbit Systems został zaliczony do firm, które „przyczyniają się do produkcji narzędzi do nadzoru, kontroli tłumu, walki w miastach, rozpoznawania twarzy i zabójstw ukierunkowanych – narzędzi, które są skutecznie testowane na Palestyńczykach”. Izrael odrzucił oskarżenia o ludobójstwo.

Zastrzeżenia wobec działalności Elbit Systems pojawiały się także wcześniej. W 2009 roku rząd Norwegii ogłosił wykluczenie tej spółki z inwestycji Rządowego Funduszu Emerytalnego. „Nie chcemy finansować firm, które w tak bezpośredni sposób przyczyniają się do naruszeń międzynarodowego prawa humanitarnego” — powiedziała ówczesna minister finansów Norwegii Kristin Halvorsen. W 2010 roku Danske Bank wpisał Elbit na listę przedsiębiorstw niespełniających zasad społecznie odpowiedzialnych inwestycji, a dwa miesiące później podobną decyzję podjął szwedzki fundusz emerytalny. W 2014 roku duński administrator funduszy emerytalnych PKA Ltd również wycofał się z rozważania inwestycji w izraelską spółkę. W 2018 roku brytyjski bank HSBC zakończył relacje z Elbit po przejęciu IMI Systems, powołując się na produkcję bomb kasetowych przez tę spółkę.

W ostatnich miesiącach działalność Elbit Systems wywoływała także reakcje polityczne i gospodarcze w innych państwach. We wrześniu ubiegłego roku Agencja France-Presse informowała, że Hiszpania anulowała kontrakt o wartości około 700 mln euro na zakup wieloprowadnicowego systemu wyrzutni rakietowych Elbitu po wprowadzeniu zakazu sprzedaży i zakupu sprzętu wojskowego od Izraela. W zeszłym miesiącu grupa The Earthquake Faction przyznała się do pożaru w fabryce należącej do czeskiego holdingu LPP, który w 2023 roku ogłosił współpracę z Elbitem przy rozwoju dronów.

Mimo tych kontrowersji Elbit Systems utrzymał silną pozycję rynkową. W ubiegłym roku firma osiągnęła przychody w wysokości 7,9 mld dolarów, co oznaczało wzrost o 16,3 proc. rok do roku.

W marcu podczas wizyty w Serbii Francesca Albanese określiła ten kraj jako „jednego z najsilniejszych i najbardziej zdeterminowanych sojuszników Izraela”. Serbskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych uznało jej wypowiedź za „niestosowne”.

Kresy.pl/Haaretz/balkaninsight.com

Tagi: , , , ,
forma płatności