Korea Północna w przeszłości handlował bronią z Iranem, jednak obecnie stroni od tego rodzaju wymiany z Iranem w nadziei na polepszenie relacji z USA pod władzą Donalda Trumpa.

Do takich wniosków doszedł wywiad Korei Południowej. Tamtejsza Narodowa Służba Wywiadowcza nie zauważyła żadnych oznak, że Korea Północna wysyłała broń lub zaopatrzenie do Iranu od czasu wybuchu wojny USA i Izraela pod koniec lutego. Powiedział to w niedzielę parlamentarzysta Park Sun-won, który wziął udział na zamknięty zebraniu, na którym wystąpili przedstawiciele specsłużby, jak zrelacjonowała w poniedziałek Al Jazeera.

Chociaż Pjongjang potępił ataki USA i Izraela na Iran jako nielegalne, nie złożył publicznych kondolencji po śmierci najwyższego przywódcy Republiki Islamskiej, Alego Chameneiego ani nie wysłał gratulacji, gdy jego następcą został syn Chameneiego, Modżtaba Chamenei. Al Jazeera uznaje to za objaw większej powściągliwości w krytyce Waszyngtonu od Pekinu i Moskwy.

Południowokoreańska służba wywiadowcza oceniła, że ​​Pjongjang prawdopodobnie przyjmuje to ostrożne podejście, aby przygotować się do nowego rozdziału relacji ze Stanami Zjednoczonymi po zakończeniu konfliktu na Bliskim Wschodzie, które mogą oznaczać ponowne rozmowy z Waszyngtonem.

Jednak służba ta wyraził inną, bardziej sensacyjną ocenę. Uznaje ona, że Kim Dzong Un widzi w roli następcy politycznego swoją nastoletnią córkę – Kim Ju Ae. Jak jeden z argumentów przytacza pokaz publiczny kierowania czołgiem przez córkę przywódcy KRLD. Przypomina, że w podobny sposób Kim Dzong Un były przygotowywany w pierwszej dekadzie XXI wieku do objęcia schedy po swoim ojcu – Kim Dzon Ilu.

W czasie pierwszej kadencji Donalda Trumpa, stał się on pierwszym amerykańskim prezydentem, jaki spotkał się z przywódcą KRLD. Odbył on, aż trzy bezpośrednie spotkania z Kim Dzong Unem.

aljazeera.com/kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności