Hamas przekazał, że kwestia rozbrojenia ugrupowania w Strefie Gazy nie będzie omawiana, dopóki Izrael nie wypełni swoich zobowiązań wynikających z pierwszej fazy porozumienia o zawieszeniu broni pod przewodnictwem USA.

Organizacja upowszechniła nagrane wcześniej wystąpienie rzecznika organizacji o pseudonimie Abu Ubajda. Podkreślił on poparcie dla walczącego z Izraelem i Stanami Zjednoczonymi Iranu oraz wyrazy żałoby w szeregach Hamasu z powodu śmierci najwyższego przywódcy Alego Chameneiego już w pierwszym dniu ataku. Abu Ubajda odrzucił presję mediatorów na swoją organizację konstatując, że sam Izrael nie przestrzega zawieszenia broni zawartego w październiku, jak zrelacjonował w poniedziałek portal Middle East Monitor.

13 października doszło do podpisania porozumienia rozejmowego przez przywódców USA, Kataru, Egiptu i Turcji. Zakładało ono wdrożenie 20-punktowej propozycji Donalda Trumpa, którą przedstawił on 29 września, po wcześniejszych konsultacjach z premierem Izraela Binjaminem Netanjahu.

Plan Trumpa zakładał całkowite przerwanie walk oraz wymianę jeńców i zakładników, co już nastąpiło. Hamas wydał wszystkich żywych zakładników i ciała odnalezionych nieżyjących. Izrael zwolnił natomiast 250 palestyńskich skazańców, ale też 1718 osób przetrzymywanych w aresztach bez zarzutów i decyzji sądu innych Palestyńczyków.

Plan zakładał wycofanie sił izraelskich w Strefie Gazy na jej peryferia wyznaczone tak zwaną “żółtą linię” i nie podejmowanie przez nie żadnych działań zbrojnych. Zakładał też pełen dostęp pomocy humanitarnej do eksklawy i swobodę poruszania się Palestyńczyków po jej terenie. Izrael nadal jednak bombarduje Strefę, przesuwa granice swojej wyłącznej kontroli i blokuje dostęp na jej granicach.

Rozbrojenie Hamasu i amnestia dla jego członków rezygnujących z działalności, było to jednak przewidziane na drugi etap realizacji porozumienia.

To, co wróg próbuje dziś przekazać palestyńskiemu ruchowi oporu i mieszkańcom Strefy Gazy za pośrednictwem mediatorów, jest niezwykle niebezpieczne” – powiedział Abu Ubajda – „Wymagane jest wywarcie presji na byt [Izrael], aby wypełnił swoje zobowiązania w pierwszym etapie, zanim zacznie się rozmawiać o warunkach drugiego etapu”.

Oskarżył on Izrael o ataki na ludność cywilną, ograniczanie pomocy humanitarnej, zamykanie przejścia granicznego w Rafah dla rannych i ograniczanie dostępu do meczetu Al-Aksa w czasie Ramadanu.

Abu Ubajda wezwał ugrupowania zbrojne w całym regionie do podjęcia działań przeciwko Izraelowi. Powiedział, że działania państwa syjonistycznego będą miały szersze konsekwencje regionalne. Zwrócił się również do Syrii, nazywając ją „bijącym sercem Lewantu” i chwaląc jej historyczne wsparcie dla palestyńskich uchodźców. Wywodzące się z Al Kaidy obecne tymczasowe władze Syrii muszą znosić regularne ataki Izraela. Korzystają jednak ze wsparcia USA, próbując zająć prozachodnie stanowisko ich przywódca Ahmed asz-Szara wyraża większą wrogość wobec Iranu niż Izraelczyków. Jednak w zeszłym tygodniu doszło w Syrii do masowych manifestacji antyizraelskich, co komplikuje położenie asz-Szary i jego obozu.

middleeasteye.net/kresy.pl

 

Tagi: , , , , , , ,
forma płatności