Amerykańska operacja ratunkowa w Iranie zakończona stratą kilku samolotów

Podczas operacji ratunkowej na terytorium Iranu siły USA ewakuowały dwóch członków załogi zestrzelonego myśliwca F-15. W trakcie akcji doszło do zniszczenia własnych samolotów transportowych, a Iran ogłosił zestrzelenie kilku amerykańskich maszyn.

W piątek nad południowym Iran zestrzelono amerykański myśliwiec F-15E Strike Eagle. Natychmiast rozpoczęto operację poszukiwawczo-ratunkową załogi. Jednego z dwóch lotników udało się od razu odnaleźć i ewakuować. Drugi pozostawał na terytorium Iranu do niedzieli rano, kiedy prezydent USA Donald Trump ogłosił jego uratowanie. „To pierwszy przypadek w historii wojskowości, kiedy dwóch amerykańskich pilotów zostało uratowanych osobno, w głębi terytorium wroga” – napisał Trump, podkreślając, że podczas całej operacji nie zginął żaden amerykański żołnierz.

Według doniesień działania ratunkowe prowadzone były w warunkach wysokiego zagrożenia – podczas próby ewakuacji pod ostrzał miały trafić inne amerykańskie statki powietrzne, w tym A-10 Thunderbolt II oraz śmigłowiec. Tego samego dnia, w rejonie Cieśnina Ormuz rozbił się samolot szturmowy A-10. Jak podał The New York Times, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników, pilot przeżył i został bezpiecznie ewakuowany. Okoliczności zdarzenia nie zostały ujawnione. Natomiast irańskie media państwowe podały, że A-10 został strącony przez obronę przeciwlotniczą w pobliżu cieśniny.

Ponadto w trakcie misji wystąpiły poważne problemy techniczne – co najmniej dwa amerykańskie samoloty transportowe MC-130J, wykorzystywane do operacji specjalnych, uległy awarii i nie były w stanie wystartować. Aby uniemożliwić Iranowi przejęcie technologii, maszyny zostały zniszczone przez własne siły.

W ich miejsce skierowano kolejne trzy samoloty transportowe, które umożliwiły ewakuację komandosów do Kuwejtu i zakończenie operacji sukcesem mimo strat sprzętowych.

Równolegle prowadzono działania dezinformacyjne, rozpowszechniając informacje o rzekomej ewakuacji drogą lądową, aby odciągnąć uwagę irańskich służb od rzeczywistego przebiegu akcji.

W tym czasie irańska agencja prasowa pokazywała zdjęcia szczątków maszyn, twierdząc, że zestrzelono amerykański samolot transportowy C-130, dwa śmigłowce Black Hawk oraz izraelskiego drona. Irańska Gwardia Rewolucyjna poinformowała, że „podczas wspólnej operacji sił powietrznych, lądowych, oddziałów ludowych, Basidżu i dowództwa policji zniszczono wrogie obiekty latające”. Rzecznik Centralnego Dowództwa Iranu podał, że wśród zniszczonych maszyn znalazły się C-130 i dwa Black Hawki, i określił działania jako operację przeciwko siłom USA i Izraela.

Irańskie władze ogłosiły także nagrodę w wysokości 10 miliardów tomanów (ok. 76 tys. dolarów) za schwytanie amerykańskiego pilota, wzywając ludność do współpracy.

Operacja była prowadzona przy współudziale izraelskich służb wywiadowczych. Izraelskie siły powietrzne wstrzymały w tym czasie działania ofensywne w rejonie akcji, co ułatwiło jej przeprowadzenie.

Kresy.pl/Reuters/Turkiye Today.com

Tagi: , , , , ,
forma płatności