Prezydent USA postawił Iranowi 48 godzin na przywrócenie swobody żeglugi w cieśninie Ormuz. W przeciwnym razie zapowiedział uderzenie w infrastrukturę energetyczną.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zagroził uderzeniem w irańską infrastrukturę energetyczną, jeśli Teheran nie przywróci w ciągu 48 godzin pełnej swobody żeglugi w cieśninie Ormuz. Oświadczenie opublikował w sobotę w mediach społecznościowych, w trakcie czwartego tygodnia konfliktu zbrojnego prowadzonego wspólnie z Izraelem przeciwko Iranowi.

Trump wskazał, że działania USA będą bezpośrednią odpowiedzią na utrzymującą się blokadę strategicznego szlaku morskiego. „Jeśli Iran nie otworzy w pełni, bez żadnych gróźb, cieśniny Ormuz w ciągu 48 godzin od tego momentu, Stany Zjednoczone Ameryki uderzą i zniszczą różne elektrownie, zaczynając od największej” – napisał. Nie sprecyzował jednak, o który obiekt chodzi.

Zobacz też: Waszyngton luzuje sankcje na Iran. Irańska ropa ma obniżyć ceny

Groźby pojawiły się w sytuacji rosnącej presji na administrację amerykańską, by zapewnić bezpieczeństwo żeglugi przez cieśninę, przez którą w warunkach pokoju przepływa około jedna piąta światowych dostaw ropy i gazu. W wyniku działań wojennych ruch statków w tym rejonie został w dużym stopniu wstrzymany, co przełożyło się na wzrost cen surowców oraz spadki na rynkach finansowych.

W odpowiedzi na zapowiedzi Waszyngtonu armia Iranu poinformowała, że w przypadku ataku na własną infrastrukturę energetyczną będzie atakować wszystkie obiekty energetyczne należące do Stanów Zjednoczonych w regionie.

Deklaracje Trumpa stoją w sprzeczności z jego wcześniejszymi wypowiedziami. Dzień wcześniej sugerował możliwość ograniczenia działań militarnych, pisząc, że Stany Zjednoczone „są bardzo blisko osiągnięcia swoich celów, rozważając zakończenie naszych działań wojskowych na Bliskim Wschodzie”.

Zobacz też: Rada Pokoju Trumpa przedstawia Hamasowi plan rozbrojenia

Iran utrzymuje, że cieśnina Ormuz pozostaje otwarta dla wszystkich poza Stanami Zjednoczonymi i ich sojusznikami. Minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi wskazał, że decyzje dotyczące przepuszczania statków należą do wojska. „To zależy od naszych sił zbrojnych” – powiedział, dodając, że część jednostek z różnych państw została dopuszczona do przepłynięcia.

Z kolei dowódca amerykańskiego Centralnego Dowództwa, admirał Brad Cooper, ocenił, że zdolności Iranu do atakowania jednostek na tym akwenie zostały ograniczone po przeprowadzonych uderzeniach na infrastrukturę rakietową.

Kresy.pl/Al Jazeera 

Tagi: , , ,
forma płatności