Stany Zjednoczone objęły sankcjami obywatela Polski i spółkę zarejestrowaną w Warszawie w ramach działań przeciwko sieci finansującej Hezbollah. Według amerykańskiego resortu skarbu środki z tej działalności miały trafiać do proirańskiej organizacji powiązanej z atakami na Izrael. Restrykcjami objęto łącznie 16 osób i podmiotów z sześciu państw.

Amerykańskie restrykcje objęły łącznie 16 osób i podmiotów z Libanu, Syrii, Polski, Słowenii, Kataru i Kanady. Według władz USA tworzą one strukturę kierowaną przez byłego libańskiego urzędnika Alaa Hamieha, powiązanego z Hezbollahem. Z działalności gospodarczej prowadzonej przez tę sieć ponad 100 mln dol. miało zostać przeznaczone na finansowanie organizacji.

Według amerykańskich ustaleń Alaa Hamieh, pełniąc funkcję wiceprezesa libańskiego urzędu ds. inwestycji rozwojowych, przekierowywał środki z porozumienia handlowego z Irakiem przeznaczonego na odbudowę Libanu. W ocenie Waszyngtonu fundusze te miały służyć wzbogaceniu Hamieha oraz wsparciu Hezbollahu.

Wśród objętych sankcjami znalazł się Daniel Hamieh, określony przez władze USA jako obywatel Polski i bratanek Alaa Hamieha. Obaj zasiadają w zarządzie spółki Calllync sp. z o.o. zarejestrowanej w Warszawie. Według amerykańskiego resortu skarbu spółka ta przekazała setki tys. dol. firmie powiązanej z grupą finansującą Hezbollah.

Hezbollah jest uznawany za organizację terrorystyczną przez Stany Zjednoczone, Izrael, Kanadę, Wielką Brytanię oraz Niemcy. Unia Europejska za organizację terrorystyczną uznaje wojskowe skrzydło tej libańskiej grupy.

Od pierwszego dnia ataku na Iran, Izrael prowadzi także bombardowania Libanu. Jest to w zasadzie jedynie eskalacją jego poprzednich działań, bowiem mimo podpisania rozejmu z Libanem w listopadzie 2024 roku państwo żydowskie nadal z dużą regularnością atakowało północnego sąsiada, okupując fragmenty jego terytorium.

W pierwszych dniach nowej wojny celem ciężkich bombardowań stały się południowe, zamieszkane przez szyitów dzielnice Bejrutu. Izraelczycy prowadzą też rajdy lądowe i desanty przez granicę.

Zbrojny atak Izraela i USA na Iran, uruchomił zbrojną odpowiedź sprzymierzonego z Teheranem Hezbollahu. To spowodowało masowe bombardowania terytorium Libanu przez Izraelczyków oraz ich rajdy lądowe.

Dwa dni po rozpoczęciu wspólnej operacji Stanów Zjednoczonych i Izraela przeciw Iranowi Hezbollah rozpoczął ostrzał północnego Izraela przy użyciu rakiet i dronów. Organizacja określiła działania jako odwet za zabicie Najwyższego Przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneiego oraz odpowiedź na izraelskie ataki. 11 marca wystrzelonych zostało w kierunku Izraela około sto pocisków. Hezbollah ogłosił rozpoczęcie nowej operacji o nazwie „Pożarta słoma”.

W odpowiedzi na ataki Hezbollah Izrael rozpoczął szeroką kampanię militarną obejmującą naloty lotnicze oraz operacje komandosów na terytorium Libanu. Władze izraelskie zapowiedziały kontynuowanie działań aż do całkowitego rozbrojenia organizacji.

Od 2 do 17 marca w wyniku izraelskich ataków na terytorium Libanu zginęło ponad 900 osób – poinformowało libańskie ministerstwo zdrowia, na które powołuje się Middle East Monitor. Z danych przekazanych przez Narodową Agencję Informacyjną Libanu wynika, że do 17 marca liczba ofiar śmiertelnych osiągnęła 912, a rannych zostało 2221 osób. Ponadto około 1 mln zostało przesiedlonych.

Kresy.pl/Interia

Tagi: , , , ,
forma płatności