Premier Węgier uzależnia zgodę na wsparcie finansowe dla Ukrainy od wznowienia dostaw ropy przez rurociąg „Przyjaźń”. Spór z Brukselą wchodzi w decydującą fazę.
Unia Europejska poinformowała, że władze na Ukrainie zaakceptowały propozycję wsparcia technicznego i finansowego przy naprawie rurociągu „Przyjaźń”, co może doprowadzić do wznowienia dostaw rosyjskiej ropy do Węgier i Słowacji. Jak wskazują unijni urzędnicy, decyzja ta może umożliwić premierowi Węgier Viktorowi Orbánowi wyjście z trwającego sporu z Brukselą.
Do porozumienia doszło na kilka dni przed zaplanowanym szczytem Unii Europejskiej w Brukseli. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oraz przewodniczący Rady Europejskiej António Costa przekazali, że strona ukraińska „przyjęła i zaakceptowała” ofertę pomocy przy naprawie uszkodzonej infrastruktury.
Orbán od tygodni blokuje zgodę na pakiet wsparcia dla Ukrainy o wartości 90 miliardów euro oraz na kolejne sankcje wobec Rosji. Uzależnia swoje stanowisko od przywrócenia przesyłu ropy. „Jeśli nie ma ropy, nie ma pieniędzy” – oświadczył w nagraniu opublikowanym po ogłoszeniu informacji o możliwym wznowieniu dostaw.
To President @ZelenskyyUa:
No oil deliveries? No money. It’s that simple. pic.twitter.com/KXvrpWvsKP
— Orbán Viktor (@PM_ViktorOrban) March 17, 2026
Zobacz też: Czechy proponują misję ws. ropociągu „Przyjaźń”
Jak wskazują źródła unijne, porozumienie z Ukrainą może stworzyć węgierskiemu rządowi możliwość wycofania się z blokady. Jednocześnie Bruksela oczekuje, że Budapeszt zniesie weto wobec 20. pakietu sankcji oraz zgodzi się na finansowanie Ukrainy, które wcześniej zostało zaakceptowane przez państwa członkowskie, w tym Węgry.
Spór dotyczy uszkodzeń rurociągu „Przyjaźń”, które powstały w wyniku ataku rosyjskiego drona pod koniec stycznia 2026 roku. Węgierskie władze oskarżały wcześniej Ukrainę o celowe opóźnianie napraw, czemu stanowczo zaprzeczały zarówno Kijów, jak i przedstawiciele opozycji na Węgrzech.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podkreślał, że naprawa rurociągu budzi wątpliwości, ponieważ infrastruktura była wielokrotnie atakowana przez Rosję, także w trakcie wcześniejszych prac. Zwracał również uwagę, że przywrócenie przesyłu ropy oznaczałoby zwiększenie dochodów Rosji. W odniesieniu do nacisków ze strony państw unijnych mówił o „szantażu”.
Ostatecznie jednak Kijów zadeklarował gotowość do działań. „Podejmujemy wszelkie możliwe kroki, aby naprawić uszkodzenia i przywrócić funkcjonowanie rurociągu” – przekazał Zełenski w piśmie skierowanym do władz UE.
Przedstawiciele Komisji Europejskiej wskazali, że decyzja Ukrainy może umożliwić szybkie uruchomienie wsparcia finansowego oraz przyjęcie nowych sankcji wobec Rosji. Jednocześnie podkreślono, że celem pozostaje zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego państw członkowskich oraz rozwój alternatywnych szlaków dostaw ropy do Europy Środkowej i Wschodniej.
Zobacz też: Zełenski oskarża europejskich sojuszników o szantaż w sprawie ropociągu „Przyjaźń”
Kresy.pl/POLITICO/X































