Tankowiec pływający pod grecką banderą został uszkodzony w podejrzanym ataku dronowym na Morzu Czarnym w pobliżu rosyjskiego portu Noworosyjsk. Grecki minister spraw morskich uznał uderzenie w statek za „niedopuszczalne i niezwykle niebezpieczne”.

Tankowiec pływający pod grecką banderą został uszkodzony w wyniku podejrzanego ataku dronowego na Morzu Czarnym podczas podejścia do rosyjskiego portu Noworosyjsk. O zdarzeniu poinformowały greckie władze.

Według komunikatu greckiego ministerstwa żeglugi do incydentu doszło w sobotę nad ranem. W wyniku uderzenia statek odniósł szkody materialne, jednak 24 członków załogi nie odniosło obrażeń, a zdolność jednostki do dalszej żeglugi nie została zagrożona.

Zobacz też: Szwecja przejęła tankowiec rosyjskiej „floty cieni”. Statek miał pływać pod fałszywą banderą

Zobacz też: USA zezwalają na zakup rosyjskiej ropy objętej sankcjami

Tankowiec Maran Homer, czarterowany przez amerykański koncern naftowy Chevron, płynął z Salonik w północnej Grecji do portu na Morzu Czarnym, skąd miał następnie udać się do Stambułu. Jak podały greckie władze oraz operator statku, jednostka została trafiona pociskiem lub dronem jeszcze przed załadunkiem kazachskiej ropy.

Minister spraw morskich Grecji Wasilis Kikilias zapowiedział, że Ateny złożą „zdecydowany protest wobec państwa uznanego za odpowiedzialne” za incydent. Nie podał jednak początkowo szczegółów.

Później wskazał, że na Morzu Czarnym często dochodzi do ataków przeprowadzanych przez Ukrainę. W rozmowie z państwową telewizją ERT powiedział: „Uważam, że atakowanie statków pływających pod grecką banderą – a także tych z greckimi marynarzami i greckimi interesami żeglugowymi – jest niedopuszczalne i niezwykle niebezpieczne”.

Minister ocenił również, że incydent może mieć związek z decyzją Stanów Zjednoczonych o czasowym złagodzeniu części sankcji dotyczących transportu rosyjskiej ropy. Decyzję tę podjęto w związku z niestabilnością na rynkach energetycznych wywołaną wojną z Iranem.

Kresy.pl/AP

Tagi: , ,
forma płatności