Greckie tankowce pojawiły się w rosyjskich portach na Bałtyku. Pomagają w eksporcie ropy naftowej z Rosji. Sprawa wywołała pytania o skuteczność sankcji i skalę obchodzenia ograniczeń.
W pierwszej połowie grudnia fińskie i zachodnie media poinformowały o obecności greckich tankowców w rosyjskich portach na Bałtyku, mimo obowiązujących sankcji na handel rosyjską ropą. Według ustaleń serwisu YLE, jednostka „Velos Topaz”, zarejestrowana w Grecji, w sobotę znajdowała się w porcie Laukaansu, jednym z kluczowych terminali naftowych Federacji Rosyjskiej. Drugi tankowiec, „Irini”, według serwisu Marinetraffic, przebywa obecnie u wybrzeży Sankt Petersburga.
Obecność takich jednostek w regionie może wydawać się zaskakująca, ponieważ państwa UE starają się ograniczyć możliwości sprzedaży rosyjskiej ropy. Jednocześnie rosyjska flota od miesięcy korzysta z tzw. floty cieni, czyli statków o niejasnej strukturze własnościowej, często zarejestrowanych poza Unią Europejską. W tym przypadku, jak potwierdzili eksperci fińskiej agencji Traficom, tankowce operujące na Bałtyku rzeczywiście znajdują się w rejestrze greckim.
Uwagę zwraca jednak to, że nie oznacza to naruszenia sankcji. Unijne przepisy dopuszczają transport rosyjskiej ropy pod banderą państwa członkowskiego UE pod dwoma warunkami: ładunek nie może trafić do kraju Unii oraz musi być sprzedany poniżej ustanowionego limitu cenowego. Wskazywano, że wcześniejszy grecki tankowiec obecny w Laukaansu, „Minerva Julie”, obrał następnie kurs na Tajwan.
Według fińskich analiz nawet 30–40 procent rosyjskiego eksportu ropy transportowane jest drogą morską przez Morze Bałtyckie. Jednocześnie zachodnie państwa nie zdecydowały się na siłowe blokowanie pracy „floty cieni”, obawiając się, że mogłoby to zostać uznane przez Moskwę za działanie o charakterze militarnym.
Tło sankcyjne pozostaje dynamiczne. Pod koniec października Stany Zjednoczone rozszerzyły restrykcje wobec koncernów Rosnieft i Łukoil oraz ich spółek zależnych. 5 grudnia br. G7 oraz UE zapowiedziały możliwość zastąpienia dotychczasowej „ceny maksymalnej” całkowitym zakazem morskich przewozów rosyjskiej ropy.
Przeczytaj: Media: Trump zatwierdził ataki Ukrainy na flotę cieni
Czytaj również: Eksplozje na tankowcach powiązanych z rosyjską „flotą cieni”






























