Prezydent USA Donald Trump ocenił, że lądowa inwazja na Iran byłaby „stratą czasu”, ponieważ – jak twierdzi – kraj ten utracił już znaczną część potencjału militarnego. Jednocześnie zachęca Kurdów do podjęcia działań zbrojnych przeciwko władzom w Teheranie.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump oświadczył, że lądowa inwazja na Iran nie jest obecnie potrzebna, ponieważ – jego zdaniem – państwo to zostało już poważnie osłabione militarnie. Jednocześnie amerykański przywódca zachęcił kurdyjskie ugrupowania do podjęcia działań zbrojnych przeciwko władzom w Teheranie.
Trump odniósł się do sytuacji w czwartek w rozmowie telefonicznej ze stacją NBC News. Komentarz był odpowiedzią na wcześniejsze słowa ministra spraw zagranicznych Iranu Abbasa Aragcziego, który deklarował gotowość kraju do odparcia ewentualnej operacji lądowej.
Prezydent USA uznał jednak taki scenariusz za mało prawdopodobny. „To strata czasu. Stracili wszystko. Stracili marynarkę wojenną. Stracili wszystko, co mogli stracić” – powiedział Trump w wywiadzie dla NBC News, odnosząc się do potencjału militarnego Iranu.
Działania militarne Stanów Zjednoczonych mogą koncentrować się raczej na uderzeniach prowadzonych z dystansu niż na bezpośredniej operacji lądowej. Trump zasugerował także, że Waszyngton analizuje scenariusze dotyczące przyszłego przywództwa Iranu.
„Chcemy wejść i oczyścić wszystko. Nie chcemy kogoś, kto odbudowywałby dotychczasowy reżim w ciągu dziesięciu lat” – powiedział. „Mamy kilku ludzi, którzy – naszym zdaniem – nadawaliby się na nowych liderów. Obserwujemy ich” – mówił Trump, nie podając jednak żadnych nazwisk.
Jednak warto zwrócić uwagę, że w rozmowie z agencją Reuters zachęcił Kurdów do podjęcia działań przeciwko irańskim siłom. „Myślę, że to wspaniałe, że chcą to zrobić. Jestem całkowicie za tym” – powiedział Trump.
Według informacji agencji Reuters kurdyjskie milicje prowadziły rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi dotyczące możliwości ataków na irańskie siły bezpieczeństwa. O konsultacjach w tej sprawie poinformowały trzy źródła posiadające wiedzę o prowadzonych rozmowach.
Tymczasem w czwartek doszło do dwóch ataków dronowych wymierzonych w obóz w irackim Kurdystanie. Informacje o zdarzeniu przekazały źródła związane ze służbami bezpieczeństwa.































