Francuski generał Benoît Durieux ostrzegł, że Paryż nie powinien deklarować gwarancji bezpieczeństwa, których nie będzie w stanie zrealizować. „Nie składajmy obietnic naszym europejskim sojusznikom, których nie możemy dotrzymać” – powiedział, przypominając doświadczenia Polski z 1939 roku i pytając, czy Francja byłaby gotowa „zobaczyć zniszczony Paryż, aby chronić Wilno”.

Francuski generał Benoît Durieux w opublikowanym w niedzielę wywiadzie dla „La Tribune” odniósł się do roli francuskiego odstraszania nuklearnego oraz oczekiwań europejskich sojuszników wobec Francji. Jego zdaniem broń atomowa pozostanie pod wyłączną kontrolą francuskiego prezydenta i nie powinna być przedmiotem wspólnego zarządzania z innymi państwami.

Były dyrektor Instytutu Wyższych Studiów Obrony Narodowej odniósł się do relacji między odstraszaniem nuklearnym a siłami konwencjonalnymi, a także przyszłości francuskiej strategii obronnej i ewentualnego rozszerzenia ochrony nuklearnej na sojuszników.

Czytaj: Niemcy prowadzą rozmowy z Francją o europejskim odstraszaniu nuklearnym

Durieux podkreślił jednak, że decyzja o użyciu broni jądrowej musi pozostać wyłącznie w rękach francuskiego przywódcy. Zaznaczył, że choć interesy Francji mają także wymiar europejski, nie oznacza to automatycznego objęcia wszystkich państw kontynentu gwarancjami nuklearnymi.

Generał sceptycznie odniósł się do pomysłów jednoznacznego rozszerzenia francuskiego parasola atomowego na państwa europejskie.

Zobacz: Rosyjski wywiad oskarża Londyn i Paryż o plany przekazania Ukrainie broni jądrowej

„Czy jesteśmy gotowi zobaczyć zniszczony Paryż, aby chronić Wilno? Nie jestem tego pewien” – powiedział.

Jego zdaniem bardziej realistycznym rozwiązaniem jest jasne określenie współdziałania sił konwencjonalnych i odstraszania nuklearnego.

„Nie składajmy obietnic naszym europejskim sojusznikom, których nie możemy dotrzymać. Doświadczyliśmy tego już raz z Polską w 1939 roku. Trzeba wyciągnąć z tego wnioski” – stwierdził.

Według niego podstawową gwarancją bezpieczeństwa dla europejskich partnerów powinna być pomoc wojskowa w konwencjonalnym konflikcie. W sytuacji, gdy Francja walczyłaby u boku sojusznika przeciwko państwu dysponującemu bronią jądrową, francuskie odstraszanie mogłoby pośrednio chronić Europę przed szantażem nuklearnym.

Generał uznał za mało sensowne ewentualne stałe rozmieszczenie samolotów Rafale z bronią jądrową w innych państwach europejskich.

Durieux nie widzi także potrzeby zwiększania liczby francuskich głowic jądrowych, oceniając, że obecny arsenał pozostaje znaczący i wystarczający.

Przeczytaj: Francja otwarta na rozszerzenie odstraszania nuklearnego

latribune.fr / Kresy.pl
Tagi: , , , ,
forma płatności