W nocy ze środy na czwartek Rosjanie po raz kolejny przypuścili atak na infrastrukturę energetyczną Ukrainy, ponownie doprowadzając do problemów za zaopatrzeniem w prąd w różnych częściach tego kraju.
O sytuacji poinformował pierwszy wiceminister energetyki Ukrainy Andrij Niekrasow. Według niego “zmasowane” uderzenia Rosjan doprowadziło do braku energii w częściach sześciu obwodów Ukrainy. Braki prądu odczuli mieszkańcy obwodu dniepropietrowskiego, charkowskiego, donieckiego, odeskiego, połtawskiego i zaporoskiego, podała w czwartek agencja informacyjna UNIAN.
“Wszędzie tam, gdzie pozwala na to sytuacja bezpieczeństwa, rozpoczęto już operacje awaryjnego odzyskiwania. Inżynierowie energetyczni robią wszystko, co możliwe, aby jak najszybciej przywrócić do działania sprzęt uszkodzony przez wroga” – zapewnił Niekrasow.
Wiceminister przyznał, że w czwartek w większości regionów Ukrainy obowiązują 24-godzinne harmonogramy przerw w dostawie prądu, a dla odbiorców przemysłowych obowiązują harmonogramy redukcji dostaw prądu.
Z kolei wicepremier ds. odbudowy i minister ds. społeczności i rozwoju terytorialnego Ołeksij Kuleba poinformował, że w Zaporożu z powodu przerwy w dostawie prądu tymczasowo wstrzymano dostawy ciepła do części dzielnic miasta, choć uruchomiono rezerwowe źródła zasilania.
Kuleba twierdził, że nocny atak Rosjan objął obszary obwodów charkowskiego, mikołajowskiego, winnickiego, zaporoskiego, połtawskiego, donieckiego i kijowskiego.
Tegoroczna zima jest szczególnie trudna dla systemu energetycznego Ukrainy, który siły rosyjskie wzięły sobie na cel. Kijów złożył w środę w tej sprawie zawiadomienie do Międzynarodowego Trybunału Karnego.
unian.net/kresy.pl
































