Między legendą a oskarżeniami. Śmierć „Ognia”

22 lutego 1947 roku w szpitalu w Nowym Targu zmarł mjr Józef Kuraś „Ogień”. Przyczyną śmierci były rany odniesione dzień wcześniej w Ostrowsku, gdzie osaczony przez funkcjonariuszy UB i żołnierzy KBW próbował popełnić samobójstwo. Do dziś pozostaje jedną z najbardziej spornych postaci powojennego podziemia na Podhalu.

Urodzony w 1915 roku w Waksmundzie koło Nowego Targu, przed wojną odbył służbę wojskową, a we wrześniu 1939 roku walczył w szeregach Wojska Polskiego. W czasie okupacji niemieckiej działał w konspiracji – był związany m.in. z Konfederacją Tatrzańską oraz Armią Krajową.

Niemcy zamordowali jego rodzinę

Od końca 1939 roku Józef Kuraś działał w konspiracji niepodległościowej, a od 1941 roku był związany z Konfederacją Tatrzańską, organizacją sprzeciwiającą się niemieckiej koncepcji Goralenvolku.

29 czerwca 1943 roku Niemcy zamordowali ojca, żonę i małego syna Kurasia oraz spalili rodzinne zabudowania. Po tej zbrodni zaczął używać pseudonimu „Ogień”.

Po rozbiciu Konfederacji Tatrzańskiej oddział Kurasia 16 lipca 1943 roku podporządkował się Armii Krajowej, a następnie – po porozumieniu z oficerami AK – doszło do połączenia sił w sierpniu 1943 roku. Relacje Kurasia z nowym dowódcą były jednak napięte. Został oskarżony o samowolne opuszczenie obozu, co miało doprowadzić do śmierci dwóch partyzantów; zapadł wyrok kary śmierci, później unieważniony w 1944 roku. W maju 1944 roku Kuraś wraz z częścią ludzi przeszedł do Batalionów Chłopskich.

Po wkroczeniu Armii Czerwonej na krótko objął stanowisko zastępcy kierownika Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Nowym Targu. Funkcję tę pełnił zaledwie kilka tygodni. Historyk IPN Maciej Korkuć podkreśla, że epizod w strukturach bezpieczeństwa nie oznaczał zmiany jego tożsamości politycznej. „To nie było tak, że UB-owiec poszedł do podziemia. To człowiek podziemia niepodległościowego próbował funkcjonować przez chwilę pod szyldem nowej władzy. Kiedy się okazało to niemożliwe – powrócił do lasu” – zaznaczył.

Kuraś stanął na czele zgrupowania „Błyskawica”, które w latach 1945–1947 prowadziło walkę z komunistycznym aparatem bezpieczeństwa. Oddziały podległe Kurasiowi działały na rozległym obszarze Małopolski i stanowiły poważny problem dla struktur PPR oraz UB w regionie. Jak wskazuje Korkuć, z czasem jego oddział stał się jednym z największych na południu kraju. „Najpierw dowodził oddziałem partyzanckim, który dokonywał akcji na Podhalu, a gdy jego legenda rosła, pod jego komendę przystępowały kolejne oddziały, które chciały mieć poczucie zakorzenienia w szerszej strukturze zbrojnej” – powiedział.

Czytaj też: Ruszyli, sądząc, że to ogólnopolski zryw. Historia powstania chochołowskiego

Symbol powojennego dramatu

Dla wielu mieszkańców Podhala „Ogień” był symbolem oporu przeciw narzuconej władzy i obrońcą lokalnej społeczności. W relacjach podkreśla się jego przywiązanie do idei niepodległościowych oraz związki z ruchem ludowym. W dokumentach bezpieki pojawia się także informacja o znacznym poparciu, jakim miał się cieszyć wśród części ludności.

Działalność oddziałów Kurasia pozostaje przedmiotem sporów. Wojna partyzancka wiązała się z wykonywaniem wyroków na osobach uznanych za konfidentów lub współpracowników władz, a decyzje w warunkach konspiracji podejmowano często na podstawie niepełnych informacji, co mogło prowadzić do pomyłek. Dyskusja dotyczy zakresu odpowiedzialności dowódcy za działania podkomendnych oraz oceny części przeprowadzonych akcji.

W okresie PRL wizerunek „Ognia” kształtowała propaganda państwowa, przedstawiająca go jako „bandytę”. Utrwalaniu tego obrazu sprzyjały publikacje oparte na materiałach aparatu bezpieczeństwa oraz konfabulujące zeznania funkcjonariuszy MO i UB. Po 1989 roku rozpoczęto ponowną analizę źródeł i rewizję wcześniejszych ocen.

W ostatnich latach powróciły zarzuty dotyczące udziału jego formacji w zabójstwach osób narodowości żydowskiej, słowackiej i niemieckiej. Część przedstawicieli środowisk żydowskich wskazuje, że w niektórych przypadkach ofiarami działań zbrojnych mogli być cywile.

Postać Józefa Kurasia pozostaje symbolem powojennego dramatu – z jednej strony walki o niepodległość, z drugiej trudnych i tragicznych wyborów czasu wojny oraz pierwszych lat władzy komunistycznej.

Czytaj też: Zmarł ostatni żołnierz Józefa Kurasia “Ognia”

Kresy.pl / PAP

Tagi: , , , , ,
forma płatności