19 lutego 2026 roku białoruskie władze poinformowały, że mimo oficjalnego zaproszenia ich delegacja nie otrzymała wiz na inauguracyjne posiedzenie Rady Pokoju w Stanach Zjednoczonych.
19 lutego 2026 roku przedstawiciele władz Białorusi przekazali, że nie uzyskali wiz umożliwiających udział w inauguracyjnym posiedzeniu Rady Pokoju w Stanach Zjednoczonych, mimo wcześniejszego otrzymania oficjalnego zaproszenia oraz dopełnienia wymaganych procedur.
Visas for our delegation to the Peace Council meeting were not issued, despite all documents being submitted on time and procedures followed.
Belarus had informed organizers that, by decision of the Head of State, Foreign Minister Maxim Ryzhenkov would attend.
The invitation… pic.twitter.com/Ttzo3zDm7z
— Belarus MFA 🇧🇾 (@BelarusMFA) February 19, 2026
Zobacz też: Polska na inauguracji Rady Pokoju w Waszyngtonie. Przydacz reprezentuje prezydenta
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Białorusi poinformowało w mediach społecznościowych, że „wizy dla naszej delegacji na spotkanie Rady Pokoju nie zostały wydane, mimo że wszystkie dokumenty zostały złożone na czas i przestrzegano procedur”.
W spotkaniu miał uczestniczyć minister spraw zagranicznych Białorusi Maksim Ryżenkow, chociaż formalne zaproszenie zostało skierowane do przywódcy państwa Aleksandra Łukaszenki. Resort dyplomacji skomentował sytuację słowami: „Jeśli nawet podstawowe formalności nie są przestrzegane, to o jakim »pokoju« mówimy?”.
Rada Pokoju została powołana z inicjatywy prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Początkowo koncepcja zakładała utworzenie mechanizmu zatwierdzonego przez Organizację Narodów Zjednoczonych, który miał odpowiadać za wdrażanie planu pokojowego dotyczącego Strefy Gazy. W późniejszym etapie inicjatywa zaczęła być przedstawiana jako posiadająca szerszy zakres kompetencji.
Zobacz też: Erdogan chce do Trumpowskiej Rady Pokoju i europejskich struktur bezpieczeństwa
Kresy.pl/Reuters































